Recenzja Hairmax LaserBand 82 ComfortFlex: Zakładanie nowych korzeni
Kobieta w okresie perimenopauzy traci włosy, więc zakłada na głowę opaskę z laserem wyglądającą jak usta rekina na 30 sekund na raz – i to naprawdę działa.
Przez większość życia miałam długie, gęste włosy. Potem, gdzieś na początku moich czterdziestych, zaczęły wypadać garściami pod prysznicem. „Dlaczego tak się dzieje?” – zapytałam lekarza, gdy mój przedziałek poszerzał się w alarmującym tempie. Lekarz zlecił badania tarczycy, niedoboru żelaza i praktycznie wszystkie inne, z wyjątkiem poziomu estrogenu i hormonu folikulotropowego (FSH), które kilka lat później ujawniły winowajcę: perimenopauzę. Wahania estrogenu i progesteronu w latach poprzedzających menopauzę często powodują dominację androgenów – męskich hormonów, takich jak testosteron i androstendion – które u kobiet z predyspozycjami genetycznymi (takich jak ja, najwyraźniej) mogą zmniejszać mieszki włosowe i powodować łysienie typu męskiego.
To było dla mnie nowością. Wiedziałam, że starsze kobiety często noszą krótkie, puszyste fryzury, ale dopóki nie zaczęłam tracić włosów, myślałam, że to wybór stylistyczny, a nie strategia maskowania łysiejącej głowy. Wiedziałam, że ścigam się z czasem, więc urządzenia z czerwonym światłem do stymulacji wzrostu włosów przykuły moją uwagę – a konkretnie szybki w działaniu Hairmax LaserBand, który zajmuje tylko 30 sekund na każdy obszar głowy. (Wykonuję trzy sesje, aby pokryć całą skórę głowy.) Jako pracująca na pełny etat matka, mój codzienny obciążenie umysłowe już przeczy prawom fizyki; jeśli zabieg kosmetyczny zajmuje więcej niż minutę lub dwie, prawdopodobnie go nie robię.
Używam Hairmax od pięciu miesięcy i chociaż wyniki nie były dokładnie cudem, były zdecydowanie zauważalne.
Badania kliniczne pokazują, że terapia czerwonym światłem może pomóc zwiększyć krążenie krwi i zmniejszyć stan zapalny, prowadząc do zwiększonej produkcji kolagenu w skórze. Nie jest to duży skok, aby zobaczyć, jak ta korzyść może rozciągnąć się na mieszki włosowe na skórze głowy. W rzeczywistości badania pokazują, że czerwone światło może energetyzować mieszki włosowe i obniżać poziom dihydrotestosteronu (DHT), innego androgenu, który może powodować wypadanie włosów. Czerwone światło wspiera również produkcję trifosforanu adenozyny (ATP), cząsteczki przenoszącej energię, która pomaga istniejącym mieszkom pozostać w fazie wzrostu włosa. Jednak te urządzenia promują zdrowe środowisko dla żywych mieszków; nie mogą ożywić zbliznowaciałych lub długo uśpionych. Jeśli części skóry głowy są całkowicie łysa i błyszczące, możesz jednak musieć pojechać do Turcji.
Hairmax LaserBand, niebieska opaska o grubości 3 cali z zębami, wygląda jak usta rekina, gdy siedzi na swojej stacji ładującej – co jest zarówno wygodnym miejscem do przechowywania, jak i utrzymuje ją zawsze naładowaną. Jest droga – o kilkaset więcej niż podobne urządzenia. Ale w przeciwieństwie do wielu konkurentów, takich jak kask LED CurrentBody i czapka z daszkiem HigherDose, LaserBand nie zawiera diod LED, zamiast tego wykorzystuje celowane diody laserowe czerwonego światła. (Niektórzy konkurenci, jak GroWell i iRestore, używają mieszanki diod LED i laserów.)
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.