Starszy działacz walijskiej Partii Pracy przyznał, że partia przegrała wybory do Senedd, a nawet sama pierwsza minister jest zagrożona utratą mandatu. Wicepremier Huw Irranca-Davies powiedział, że „wygląda na to, że Eluned Morgan nie wróci” w okręgu Ceredigion Penfro, podczas gdy trwa liczenie głosów w całej Walii.
Labour wygrywało wybory w Westminster i Cardiff Bay w Walii od ponad wieku, ale sondaże sugerowały, że Plaid Cymru i Reform UK walczą o pierwsze miejsce. Zapytany, czy walijska Partia Pracy będzie w stanie utworzyć rząd z Eluned Morgan jako pierwszą minister, Irranca-Davies odpowiedział: „Nie sądzę, żebyśmy byli w takiej sytuacji”.
„Staraliśmy się przedstawić bardzo pozytywny manifest” – powiedział BBC Wales. „Myślę, że to był dobry manifest, naprawdę, i staraliśmy się argumentować za polityką oraz kolejnym rozdziałem dla Walii. Ale jeśli nie przebiło się to do mieszkańców Walii, nie będziemy w stanie utworzyć następnego rządu”.
Szesnaście nowych superokręgów wysyła po sześciu polityków do Cardiff Bay w ramach bardziej proporcjonalnego systemu głosowania, gdy walijski parlament powiększa się do 96 członków, z poprzednich 60. Redaktor polityczny BBC Wales Gareth Lewis powiedział, że „słowa jak katastrofalne” są używane do opisania „jak załamał się głos Labour”. „Są bardzo, bardzo zdenerwowani, wcale niepewni zdobycia mandatu w obszarach takich jak Blaenau Gwent Caerffili Rhymni” – powiedział.
Chociaż porażka Labour była szeroko oczekiwana po słabych wynikach w ostatnich sondażach, strata w Walii – gdzie partia rządzi od 1999 roku – miałaby historyczne znaczenie polityczne. Były minister walijskiego rządu powiedział BBC Wales, że jeśli wyniki będą „tak złe, jak przewidywano”, to lider brytyjskiej Partii Pracy Sir Keir Starmer powinien ustąpić ze stanowiska premiera.
Zarówno Plaid, jak i Reform przedstawiały wybory jako wyścig dwóch koni – zachęcając wyborców do poparcia ich kosztem innych partii. Poseł Plaid Cymru Ben Lake powiedział BBC Newsnight, że sądzi, iż jego partia osiągnie „bardzo dobry wynik”. Zapytany, czy uważa, że Plaid Cymru zrobiła wystarczająco dużo, by przekroczyć linię mety, odpowiedział: „Myślę, że tak. To będą bardzo wyrównane wybory”.
Zastępczyni lidera partii Delyth Jewell opisała wybory jako „bitwę o duszę Walii”, która dotyczy czegoś więcej niż powstrzymania Reform – głównego rywala Plaid według sondaży. Jedna z kandydatek Reform, Francesca O'Brien, przewidziała, że jej partia poradzi sobie „wyjątkowo dobrze”, mówiąc, że jest „bardzo optymistyczna”, że Reform może nawet zdobyć większość głosów. „Informacje zwrotne od drzwi były niezwykle pozytywne” – powiedziała kandydatka partii w okręgu Gŵyr Abertawe w BBC Radio Wales Breakfast. „Myślę, że jest oczywiste, że Labour upadnie w Walii dzisiaj. Myślę, że to prawie referendum nie tylko w sprawie Eluned Morgan, ale także Keira Starmera”.
Po zamknięciu lokali wyborczych w czwartek wieczorem Irranca-Davies z Labour powiedział: „Wiemy, że to były trudne wybory, prowadzone w trudnych okolicznościach. Po wielu latach rządów w Walii i gdy Labour rządzi teraz w całej Wielkiej Brytanii, zawsze istniał silny nastrój zmiany i frustracji”.
Były radca generalny Walii Mick Antoniw powiedział BBC Wales, że wybory były najtrudniejsze dla Labour „w żywej pamięci”. Powiedział, że wydawało się, iż chodzi „bardziej o Downing Street i imigrację niż o Walię”. Zapytany, czy uważa, że Sir Keir może kontynuować jako premier, odpowiedział: „Jeśli wyniki będą tak złe, jak przewidywano, to będzie musiała nastąpić zmiana przywództwa. Nie natychmiastowe odejście, ale zaplanowane, uporządkowane i otwarte przejście oraz otwarty i przejrzysty konkurs”.
Kilku walijskich posłów Labour powiedziało BBC Wales, że nie spodziewają się wyzwania dla Sir Keira, mimo że nastrój został opisany jako „na dnie” przez jednego z członków frontbench. Wielu z nich wezwało do odważniejszego zestawu polityk i wyciągnięcia wniosków. Morgan konsekwentnie mówiła podczas