Prokurator USA ogłosił w piątek federalny akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w związku ze śmiercią sześciu migrantów, których ciała znaleziono w kontenerze kolejowym w Laredo w Teksasie w maju. Ofiary, pochodzące z Hondurasu i Meksyku, w tym 14-letni chłopiec, miały od 14 do 56 lat. Według władz były częścią przemytu ludzi pociągiem towarowym.

Ciała odkrył pracownik Union Pacific, a lekarz sądowy hrabstwa Webb podejrzewał, że przyczyną śmierci była hipertermia, czyli udar cieplny. „Bardzo trudno przeżyć w nieklimatyzowanym, zamkniętym kontenerze, biorąc pod uwagę temperaturę tego dnia” – powiedział Justin Simmons, prokurator USA dla zachodniego dystryktu Teksasu.

Przemyt pociągami od dawna budzi niepokój, ponieważ pociągi jadące do USA często zwalniają lub zatrzymują się w Meksyku przed przekroczeniem granicy, co daje przemytnikom lub imigrantom okazję do wsiadania lub ukrywania kontrabandy. Paul Nixon, emerytowany nauczyciel i wolontariusz grupy humanitarnej Green Valley-Sahuarita Samaritans, zauważył, że ludzi do takiego ryzyka popychają brutalne warunki pieszej wędrówki i nadużycia karteli. „Ale ludzie wsiadają do wagonu, ktoś zamyka drzwi i po prostu zapomina, że tam są” – powiedział. „To znaczy, to wyrok śmierci na miejscu”.