W zwrocie akcji, który ucieszyłby każdego łowcę okazji, Ukraina może wkrótce otrzymać przeceniony system rakietowy Patriot, dzięki uprzejmości Lockheed Martin. Według Reutersa trwają rozmowy w sprawie budowy przez Ukrainę nowego, tańszego pocisku przechwytującego Patriot, oznaczonego jako PAC-3 Adapted Capability Effector (ACE), mimo że Donald Trump podważa tę umowę. Bo nic tak nie świadczy o 'rozpaczliwym poszukiwaniu obrony przeciwrakietowej' jak targowanie się o plany, podczas gdy bomby spadają.
Agencja prasowa, powołując się na źródła obronne i amerykańskie rządowe, podaje, że 'nie wydano polecenia wstrzymania rozmów', a negocjacje z amerykańskimi producentami broni i wojskowymi trwają nadal. To uspokajające, biorąc pod uwagę, że Ukraina już udowodniła, że potrafi produkować tańsze i skuteczniejsze rakiety oraz drony niż jej zachodni sojusznicy. To prawie tak, jakby potrzeba była matką wynalazków, a przynajmniej oszczędności.
W środę zginęło co najmniej 17 osób, gdy Kijów ponownie stanął w obliczu ciężkiego rosyjskiego ostrzału. Siły ukraińskie, pozbawione odpowiednich pocisków przechwytujących, nie zestrzeliły ani jednej rakiety. Amerykański urzędnik zasugerował, że najbardziej wykonalną opcją byłoby wytwarzanie niektórych komponentów na Ukrainie i montowanie ich w Niemczech, gdzie już produkuje się starszy model Patriota, a bardziej zaawansowany PAC-3 ma być tam wytwarzany. Ale Trump wyraził obawy dotyczące bezpieczeństwa w związku z przekazaniem w całości ściśle tajnych planów Patriota. Bo co to za wojna bez odrobiny niepokoju o własność intelektualną?
Jeśli wszystko pójdzie gładko, Ukraina może doczekać się produkcji za rok lub więcej, choć nowe linie komponentów zwykle powstają od trzech do siedmiu lat po podpisaniu umowy licencyjnej. Lockheed Martin zasugerował jednak przyspieszony harmonogram dla PAC-3 ACE, twierdząc, że użycie tych samych wyrzutni i oprogramowania przyspieszy rozwój. Pociski przechwytujące kosztowałyby mniej niż połowę ceny zwykłego Patriota, co jest świetną wiadomością, jeśli liczy się każdy grosz podczas inwazji.
Tymczasem niemiecki minister spraw wewnętrznych ostrzegł przed 'nowym poziomem zagrożenia' po tym, jak na lotnisku w Lipsku znaleziono drona z materiałami wybuchowymi, a samolot DHL został trafiony w locie. Niemiecka policja użyła robota do rozbrajania bomb, aby rozbroić urządzenie. Podejrzenia padły na Rosję, biorąc pod uwagę rolę lotniska jako centrum logistycznego NATO i bazy ukraińskich linii lotniczych Antonov. Drona znaleziono w pobliżu ukraińskiego samolotu towarowego Antonov, bo oczywiście, że tak.
Więc w skrócie: Ukraina może dostać tańsze rakiety, Niemcy są w gotowości z powodu dronów, a wojna trwa bez końca w zasięgu wzroku. Ale hej, przynajmniej rakiety będą przystępne cenowo.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.