W ruchu, który absolutnie nikogo nie zmyli, Tom Tugendhat ma zostać nowym ministrem spraw zagranicznych w gabinecie cieni, zastępując Dame Priti Patel. BBC dowiedziało się, że były kandydat na lidera partii wróci do pierwszej ławy konserwatystów, gdy Kemi Badenoch ogłosi rekonstrukcję swojego zespołu w przyszłym miesiącu. Daily Telegraph pierwszy podał tę wiadomość, bo oczywiście, że tak.

Dame Priti, która zajęła szóste miejsce w wyborach na lidera, ogłosiła w mediach społecznościowych, że odchodzi z pierwszej ławy, aby skupić się na nowej roli, mającej na celu wzmacnianie 'więzi z partiami siostrzanymi i ruchami centroprawicowymi na całym świecie'. Zgadza się: będzie globalną ambasadorką konserwatyzmu, czy coś w tym stylu. Nadal będzie posłanką z okręgu Witham w Essex, więc przynajmniej zachowa swoją stałą pracę.

Wszystko to dzieje się po tym, jak minister mieszkalnictwa w gabinecie cieni, Sir James Cleverly, zrezygnował, aby ubiegać się o stanowisko burmistrza Londynu, co przypomina opuszczanie tonącego statku, aby wejść na nieco inny tonący statek. Tugendhat, były oficer rezerwy armii brytyjskiej i Territorial Army, wypowiadał się głośno w sprawach międzynarodowych i bezpieczeństwa, co prawdopodobnie jest pomocne w roli ministra spraw zagranicznych. Wcześniej pełnił funkcję ministra bezpieczeństwa zarówno za rządów Liz Truss, jak i Borisa Johnsona, a wcześniej przez pięć lat przewodniczył komisji spraw zagranicznych.

Oświadczenie Dame Priti na X brzmiało: 'To był zaszczyt przewodzić zespołowi partii ds. zagranicznych w parlamencie przez ostatnie dwa lata. Cieszę się, że mogę nadal wspierać Kemi i Partię Konserwatywną w nowej roli, wzmacniając nasze relacje z kolegami konserwatystami i partiami centroprawicowymi na całym świecie'. Bo nic tak nie mówi 'gra zespołowa' jak opuszczenie stanowiska dla mglistej międzynarodowej roli.

Tymczasem rekonstrukcja była już oczekiwana z powodu zbliżającego się urlopu macierzyńskiego minister energii w gabinecie cieni, Claire Coutinho. Spekulowano, że kanclerz skarbu w gabinecie cieni, Sir Mel Stride, może stracić stanowisko, choć osoby z partii bagatelizują te doniesienia. Mimo to niektóre źródła uważają, że Badenoch może go zastąpić. Coutinho jest postrzegana jako prawdopodobna przyszła kanclerz skarbu w gabinecie cieni, zaimponowała kolegom swoimi występami parlamentarnymi i medialnymi, ale jest mało prawdopodobne, aby dostała to stanowisko podczas urlopu. Bo to miałoby sens.

A Badenoch musi jeszcze zastąpić Cleverly'ego na stanowisku ministra mieszkalnictwa w gabinecie cieni. Cleverly nie został jeszcze wybrany jako kandydat partii w wyborach na burmistrza Londynu w maju 2028 roku, ani nie zrezygnował z mandatu posła z okręgu Braintree. Więc jest w swoistym politycznym czyśćcu, czekając, czy uda mu się kandydować na stanowisko, które może nie istnieć za kilka lat. Powodzenia.