Donald Trump użył całej siły swojej administracji, by zgnieść postęp czystej energii, którą nazywa "oszustwem" i "głupotą". Są jednak oznaki, że ten atak nie idzie po jego myśli.
W marcu USA wyprodukowały więcej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, takich jak słońce i wiatr, niż z gazu – to pierwszy raz, gdy czysta energia przewyższyła planetę ogrzewające paliwo kopalne przez pełny miesiąc w skali kraju, wynika z danych think tanku Ember.
Choć to tylko jeden miesiąc, poprzedza go rekordowy 2025 rok dla energii odnawialnej. Rurociąg nowych mocy w USA jest w tym roku przytłaczająco zielony – 93% całej mocy dodanej w 2026 roku ma pochodzić ze słońca, wiatru i baterii. Tylko 7% z paliw kopalnych, które niebezpiecznie przegrzewają nasz świat.
Niezrażone tempo wdrażania odnawialnych źródeł energii następuje, gdy próby administracji Trumpa, by zahamować branżę, rozbijają się o sądy.
W zeszłym tygodniu sąd federalny w Massachusetts zablokował szereg antyodnawialnych działań Trumpa, takich jak zakaz projektów solarnych i wiatrowych na ziemiach federalnych. To następuje po wznowieniu pięciu dużych farm wiatrowych na morzu – formy energii, którą prezydent od dawna nazywa "brzydką" – które administracja nakazała wstrzymać.
Wszystko to zwiększyło optymizm wśród orędowników czystej energii, którzy czuli się oblężeni podczas drugiej kadencji Trumpa.
"Nie ma prawdy w śmierci branży czystej energii w Stanach Zjednoczonych – wręcz przeciwnie" – powiedział Peter Davidson, dyrektor generalny Aligned Climate Capital, inwestora w czystą energię. "To widać praktycznie w każdej mierze, na którą spojrzysz" – dodał, wskazując na rosnącą sprzedaż pojazdów elektrycznych oraz zwiększone wdrażanie odnawialnych źródeł.
Wiatr, słońce i baterie są teraz znacznie tańsze i szybsze w budowie niż elektrownie gazowe i węglowe, co powoduje "punkt zwrotny" rynku, którego Trump nie może odwrócić, według Davidsona.
"Nie mogą zmienić trajektorii" – powiedział. "Mogą próbować opóźnić. Ale bitwa o wytwarzanie energii elektrycznej jest skończona i wygrały odnawialne źródła oraz magazynowanie."
Branża czystej energii wciąż musi zmagać się z niepewnym, zmiennym środowiskiem politycznym oraz zatorami opóźniającymi podłączenie projektów do sieci, która wciąż ma trudności z przesyłaniem czystej energii po kraju. Ale obawy przed zniszczeniem inspirowanym przez Trumpa nieco osłabły.
"Nie jestem już tak pesymistyczny jak zeszłego lata" – powiedział Jon Powers, współzałożyciel CleanCapital, firmy zajmującej się energią słoneczną i magazynowaniem baterii. "Administracja przeszarżowała w tej sprawie. Nie są tam, gdzie jest amerykański lud, i muszą wracać do nas."
Pojawiły się też pierwsze pęknięcia w wrogości Republikanów wobec czystej energii – główny ankieter prezydenta w lutym stwierdził, że ponad dwie trzecie wyborców republikańskich popiera energię słoneczną.
Leah Qusba, dyrektor generalna GoodPower, grupy promującej czystą energię, powiedziała, że sondaże jej organizacji wykazały, iż tylko 40% wyborców republikańskich aprobuje sposób, w jaki Trump radzi sobie z rosnącymi kosztami energii.
"To ogromna czerwona flaga, myślę, dla administracji Trumpa" – powiedziała Qusba. "Momentum jest niezaprzeczalne. Ludzie, z którymi pracujemy, nie przestają. Jeśli już, to to ich zmobilizowało."
Rodzący się sektor czystej energii w USA był w szoku po wrogości Trumpa, gdy wrócił do Białego Domu i wprowadził szerokie cofnięcie przepisów środowiskowych, by wesprzeć interesy paliw kopalnych, które hojnie finansowały jego kampanię prezydencką.
"Nie pozwalamy na stawianie żadnych wiatraków i nie chcemy paneli słonecznych" – powiedział Trump w zeszłym roku. "Paliwa kopalne to coś, co działa." Prezydent nazwał technologię czystej energii "śmieciem" i rutynowo odrzuca ustaloną naukę o zmianach klimatu, które są spowodowane spalaniem węgla, ropy i gazu.
Republikanie w Kongresie wspomogli ten atak, rozrywając ulgi podatkowe, które zapoczątkowały nowe inwestycje w czystą energię.