Były minister zdrowia Wes Streeting wygłosił w Izbie Gmin swoje przemówienie rezygnacyjne, mówiąc posłom, że jest „pełen buntowniczej nadziei” – co jest trochę jak mówienie, że jest się pełnym optymistycznej złości albo wesołej złośliwości.

Streeting zrezygnował z gabinetu w zeszły czwartek, mówiąc, że stracił zaufanie do przywództwa sir Keira Starmera. W liście do premiera skrytykował przywództwo sir Keira jako powód fatalnych wyników wyborczych partii kilka dni wcześniej, mówiąc, że Partia Pracy potrzebuje wizji, ale „zamiast tego mamy próżnię”.

43-latek powiedział również posłom o wyzwaniach stojących przed młodymi ludźmi, mówiąc, że „największą tragedią dzisiejszej Wielkiej Brytanii jest to, że następne pokolenie, po raz pierwszy w naszej nowożytnej historii, ma gorsze perspektywy niż poprzednie”. Dodał, że młodzi ludzie zostali odpłaceni przez rząd „oszukiwaniem ich w edukacji, nakładaniem długów, utrudnianiem wejścia na drabinkę mieszkaniową, nieochronieniem ich przed apokalipsą miejsc pracy związaną z AI”.

W swoim przemówieniu poseł Ilford North wymienił swoje osiągnięcia jako minister zdrowia, po czym podsumował swoją wizję cytatem z aktywistki na rzecz świadomości raka Deborah Jones, znanej jako Bowel Babe. Streeting był otoczony przez zwolenników na zielonych ławach podczas 20-minutowego przemówienia, w towarzystwie Jess Phillips, która zrezygnowała z funkcji ministra ds. ochrony w zeszłym tygodniu, oraz Rosie Wrighting, która również zrezygnowała ze stanowiska parlamentarnego sekretarza prywatnego (PPS) ds. zdrowia.

Powiedział posłom, że Partia Pracy jest „w walce o swoje życie” z Reform UK i z celem Nigela Farage'a „demontażu NHS”, po czym zaatakował „nacjonalistyczne” partie, które teraz rządzą w Walii, Szkocji i Irlandii Północnej, mówiąc, że Partia Pracy walczy „o duszę kraju”. Streeting opowiedział się również za „nowym specjalnym związkiem” z Europą, mówiąc: „Jest jeszcze bardziej jasne, że bylibyśmy w lepszej sytuacji, przewodząc Europie, niż opuszczając UE”.

Sir Keir widział w zeszłym tygodniu rezygnację kilku ministrów po słabych wynikach wyborczych Partii Pracy. Obejmowało to rezygnację posła Makerfield, Josha Simmonsa, aby stworzyć potencjalną ścieżkę powrotu do parlamentu dla burmistrza Greater Manchester Andy'ego Burnhama, który teraz ubiega się o mandat w wyborach uzupełniających. Zarówno Burnham, jak i Streeting dali jasno do zrozumienia, że wystartowaliby w potencjalnych wyborach na lidera Partii Pracy.

Czterech młodszych ministrów i sześciu pomocników ministerialnych zrezygnowało w poniedziałek i zostało już zastąpionych, podczas gdy prawie 90 posłów Partii Pracy publicznie wezwało sir Keira do natychmiastowej rezygnacji lub opracowania harmonogramu odejścia. Jednak ponad 150 posłów poparło premiera lub stwierdziło, że nie jest to odpowiedni czas na konkurs przywództwa.

Reagując na przemówienie rezygnacyjne Streetinga, minister edukacji Bridget Phillipson powiedziała w Radio 5 Live, że wierzy, iż sir Keir powinien poprowadzić Partię Pracy do następnych wyborów. „Zgadzam się, że mamy ogromną walkę przed sobą” – powiedziała. „Myślę, że szkoda, że Wes jest teraz na tylnych ławach, przedstawiając ten argument, zamiast służyć w gabinecie, ponieważ jest naprawdę utalentowany i ma wiele do zaoferowania”.