W oszałamiającym pokazie myślenia nieszablonowego (a raczej poza elektrownią), Base Power stawia na to, że przyszłość magazynowania energii to nie rozległe tereny w pobliżu sieci, ale skromny przydomowy ogródek. I najwyraźniej ten zakład się opłaca – do kwoty kolejnego 1 mld USD, bo czemu nie? Startup ogłosił dziś, że pozyskał świeży miliard dolarów niecały rok po ostatniej miliardowej rundzie, wyceniając się na zawrotne 13 mld USD po transakcji. To sporo zer dla firmy, która w zasadzie instaluje gigantyczne baterie na podwórkach ludzi.

Base Power zainstalował już ponad 500 megawatogodzin magazynów, co wystarczy do zasilenia małego miasta, a przynajmniej bardzo entuzjastycznego blokowiska. Firma instaluje obecnie około 100 baterii dziennie i ma nadzieję podwoić tę liczbę do końca roku, co dałoby 200 baterii dziennie – około 8 megawatogodzin magazynowania dziennie. To dużo prądu, ludzie.

Aby sprostać popytowi, Base Power wprowadził na rynek swoją nową baterię domową o uroczej nazwie Base Core. Zbudowany w fabryce w Austin w Teksasie, ten gagatek może pomieścić 39,2 kilowatogodzin energii, czyli znacznie więcej niż oferty konkurencji. To wystarczy, aby utrzymać twoje maratony z Netflixem przez dzień lub dłużej podczas blackoutu. Klienci mogą wybrać jedną lub dwie baterie, bo opcje są miłe.

Firma działa w Teksasie i Illinois, ale jej timing jest nienaganny. Zapotrzebowanie na energię elektryczną gwałtownie rośnie z powodu elektryfikacji całej gospodarki i szybkiego tempa budowy centrów danych AI. Amerykańska sieć, która przez dekady stała w miejscu, teraz ugina się pod obciążeniem, zwłaszcza w PJM, gdzie znajduje się mnóstwo centrów danych. Części Illinois, gdzie działa Base Power, znajdują się na terytorium PJM, więc są w samym środku tego zamieszania.

Model biznesowy Base Power jest tak orzeźwiający jak zimny napój w upalny dzień: zamiast pobierać tysiące z góry, jak większość instalatorów baterii domowych, oferują subskrypcję. Na przykład w okolicach Houston płacisz 695 USD za instalację, 19 USD miesięcznie i 13,1 centa za kilowatogodzinę – mniej więcej tyle, ile wynosi średnia stawka. Base Power jest właścicielem baterii i sprzedaje zmagazynowaną energię z powrotem do sieci w okresach szczytowego zapotrzebowania, co może przynosić niezłe zyski. Na rynkach regulowanych współpracują z zakładami energetycznymi, aby umieszczać baterie w domach i odciążać sieć. A na rynkach zarówno regulowanych, jak i deregulowanych, właściciele domów zyskują spokój ducha dzięki zasilaniu awaryjnemu podczas blackoutów.

Nowa runda została poprowadzona przez Ribbit, Addition, Valor Equity Partners i Strategic Investment Group JPMorganChase, z udziałem prawdziwej zupy alfabetu inwestorów: Altimeter, D1 Capital Partners, Sands Capital, Coatue, Layer Global, Energy Impact Partners, Thrive Capital, a16z, Lightspeed, Trust Ventures, CapitalG i innych. Wyraźnie nieobecny na przyjęciu jest Michael Dell, ojciec CEO Zacha Della, który współzałożył firmę. Może oszczędza grosze na coś innego.