TAMPA, Floryda – W oszałamiającym rozwoju, który absolutnie nie powinien nikogo dziwić, firmy odkrywają, że satelity mogą zarówno robić zdjęcia, jak i wysyłać sygnały, ponieważ usługi bezpośrednio do smartfona zacierają granicę między łącznością kosmiczną a naziemną.
Na czele stoi Zjednoczone Emiraty Arabskie Space42, powstałe z połączenia geostacjonarnych operacji komunikacyjnych Yahsat i geoinformatycznego biznesu Bayanat. Bo nic tak nie mówi o wydajności, jak połączenie dwóch firm, które i tak patrzyły na to samo niebo. We współpracy z fińskim operatorem radarów z syntetyczną aperturą Iceye, Space42 uruchomiło swojego pierwszego satelitę SAR w 2024 roku i niedawno rozszerzyło swoją konstelację obrazowania Foresight na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) do pięciu statków – a dwa kolejne satelity SAR Iceye mają dołączyć w 2027 roku, poprawiając usługi wywiadowcze danymi niezakłóconymi przez zachmurzenie lub ciemność. Bo chmury są zmorą satelitów szpiegowskich od zawsze.
Szersza mapa drogowa Space42 w zakresie teledetekcji obejmuje platformy na dużych wysokościach (HAPS) i przyszłe możliwości łączące czujniki optyczne i radarowe dla bezpieczeństwa narodowego i zastosowań komercyjnych. Celem jest przekształcanie danych satelitarnych w szybszy wywiad poprzez skrócenie opóźnienia między wykryciem a reakcją, co jest marketingowym żargonem oznaczającym „chcemy sprzedawać więcej danych szybciej”. Firma dąży również do wsparcia pojazdów autonomicznych, twierdząc, że połączenie georeferencji z łącznością może poprawić bezpieczeństwo i wydajność – choć te wysiłki pozostają w początkowej fazie, co jest uprzejmym sposobem powiedzenia „jeszcze tego nie rozpracowaliśmy”. Rzeczywiście, najnowsze wyniki finansowe Space42 pokazały, że przychody z Smart Solutions spadły o 39% do 124 milionów dolarów w 2025 roku, co sugeruje, że konwergencja jeszcze nie przynosi zysków.
Japoński flagowy dostawca telewizji satelitarnej i szerokopasmowej Sky Perfect JSAT podąża podobną ścieżką, podpisując w zeszłym roku umowę wartą 230 milionów dolarów na 10 satelitów obrazowania optycznego wysokiej rozdzielczości Pelican od operatora obserwacji Ziemi Planet z San Francisco, które mają zostać wyniesione na LEO w 2027 roku. Bo jeśli nie możesz ich pokonać, kup od nich konstelację. Firma jest również częścią szerszych działań na rzecz wykorzystania sieci przekaźników danych do szybszego dostarczania danych obserwacji Ziemi użytkownikom, a Space Compass – wspólne przedsięwzięcie Sky Perfect JSAT z japońskim gigantem telekomunikacyjnym NTT – podpisało w marcu kontrakt na swojego pierwszego komercyjnego geostacjonarnego satelitę optycznego przekaźnika danych.
Brytyjski specjalista od produkcji małych satelitów Open Cosmos podchodzi z drugiej strony, przedstawiając plany suwerennej konstelacji łączności szerokopasmowej i Internetu Rzeczy o nazwie ConnectedCosmos, która połączyłaby się ze statkami obserwacji Ziemi w ramach istniejącej inicjatywy współdzielonej infrastruktury OpenConstellation. „Historycznie satelity obserwacji Ziemi działały w izolacji, przechwytując wartościowe dane, ale polegając na przelotach nad stacjami naziemnymi w celu ich transmisji, co może wprowadzać opóźnienia rzędu kilku godzin” – powiedział SpaceNews w marcu założyciel i dyrektor generalny Open Cosmos, Rafel Jordà Siquier. „Dzięki naszym łączom między satelitarnym w konstelacji to wąskie gardło znika”. Tłumaczenie: satelity rozmawiające ze sobą są szybsze niż czekanie, aż facet na Ziemi odbierze telefon.
Dla głównego doradcy Novaspace, Maxime'a Puteaux, rynek przekroczył już pytanie, czy operatorzy satkomu zbudują czy kupią własne konstelacje obrazowania. „Najbardziej bezpośrednia konwergencja między satkomem a obserwacją Ziemi zachodzi poprzez przekaźnik danych i transport danych” – powiedział Puteaux, zauważając, że operatorzy łączności pozycjonują się jako kręgosłup umożliwiający konstelacjom EO szybsze, bezpieczniejsze i o niższym opóźnieniu przesyłanie danych – kluczowe dla obronności i zastosowań czasu rzeczywistego. W miarę jak rozproszone architektury teledetekcji LEO generują większe ilości danych, potrzeba szybkiego downlinku, routingu i dystrybucji staje się coraz ważniejsza. Rosnące projekty HAPS i sieci mesh obejmujące orbitę geostacjonarną, LEO i bardzo niską orbitę okołoziemską wskazują na przyszłość.