Agenci AI zdają się dostawać nowe możliwości prawie codziennie. Teraz Anthropic twierdzi, że jego agenci mogą śnić.
Claude Managed Agents, które Anthropic wypuścił 8 kwietnia, pozwala każdemu użytkownikowi Platformy Claude tworzyć i wdrażać agentów AI. Zestaw API zajmuje się czasochłonnymi elementami produkcyjnymi, przez które przechodzą programiści, aby zbudować agentów, umożliwiając zespołom uruchamianie agentów na skalę – 10 razy szybciej, jak powiedział Anthropic w komunikacie.
W środę, podczas wydarzenia Code with Claude, Anthropic zaktualizował Managed Agents o nową funkcję o nazwie „śniący”, która pozwala agentom „samodoskonalić się” poprzez przeglądanie poprzednich sesji w poszukiwaniu wzorców, według Anthropic. Bazując na istniejącej zdolności pamięci, funkcja planuje czas na refleksję agentów i uczenie się z ich przeszłych interakcji. Po włączeniu snu może on automatycznie aktualizować pamięć agentów, aby kształtować przyszłe zachowanie, lub możesz wybrać, które zmiany zatwierdzić.
„Śnienie ujawnia wzorce, których pojedynczy agent nie jest w stanie sam dostrzec, w tym powtarzające się błędy, przepływy pracy, na które agenci się zbiegają, oraz preferencje wspólne w zespole” – powiedział Anthropic na blogu. „Restrukturyzuje również pamięć, aby pozostała wysokiej jakości w miarę ewolucji. Jest to szczególnie przydatne w przypadku długotrwałej pracy i orkiestracji wielu agentów.”
Podczas keynote Code with Claude członkowie zespołu produktowego Anthropic zademonstrowali, jak działa ta funkcja, odnosząc się do ukończonych przebiegów jako gotowych „snów”.
Anthropic rozszerzył również dwie istniejące funkcje, wyniki i orkiestrację wielu agentów, które odpowiednio utrzymują agentów na zadaniu i zajmują się delegowaniem do innych agentów. Firma powiedziała, że ta partia aktualizacji ma na celu zapewnienie, że agenci pozostają dokładni i stale się uczą.
Funkcjonalnie funkcja snu ma sens: choć subtelna, dodatkowo udoskonala pulę odniesień agenta do tego, jak powinien pracować, co teoretycznie powinno uczynić go lepszym w każdym zadaniu, które mu powierzysz. Bardziej rzuca się w oczy jednak wybór Anthropic, aby nazwać technicznie standardową funkcję czymś znacznie bardziej abstrakcyjnym i co robią ludzie.
Anthropic, być może nie dziwi, biorąc pod uwagę jego nazwę, ma długą historię antropomorfizowania swoich modeli i produktów. W styczniu firma opublikowała konstytucję dla Claude, mającą pomóc kształtować podejmowanie decyzji przez chatbota i informować o idealnym rodzaju „bytu”, jakim jest. Niektóre sformułowania w dokumencie sugerowały, że Anthropic przygotowuje się na rozwój świadomości Claude.
Firma również prawdopodobnie zainwestowała więcej niż jej konkurenci w zrozumienie swojego modelu, w tym poprzez zwracanie uwagi na koncepcję dobrostanu modelu. W sierpniu 2025 roku Anthropic uruchomił funkcję, która pozwala Claude zakończyć toksyczne rozmowy z użytkownikami – dla własnego dobra, a nie w ramach inicjatywy bezpieczeństwa użytkownika czy interwencji. W kwietniu 2025 roku Anthropic zmapował moralność Claude, analizując, co ceni, a czego nie, na podstawie ponad 300 000 anonimowych rozmów z użytkownikami. Badacze firmy monitorowali również zdolność modelu do introspekcji; w zeszłym miesiącu Anthropic zbadał sieć neuronową Claude Sonnet 4.5 pod kątem oznak emocji, takich jak desperacja i gniew.
Większość tych badań jest kluczowa dla bezpieczeństwa modeli – zrozumienie, co napędza model, pomaga określić, czy i w jakim stopniu mógłby on wykorzystać swoje zaawansowane możliwości do szkody, lub jak jego motywacje mogłyby zostać wykorzystane przez złych aktorów. Ale poczucie empatii i troski, które Anthropic wydaje się okazywać swoim modelom w tych badaniach, odróżnia laboratorium i wskazuje na nieco inną kulturę lub szacunek dla tego, co stworzyło.
Kiedy w styczniu wycofał swój model Opus 3, Anthropic założył mu Substack, aby mógł blogować samodzielnie – i utrzymać go aktywnym pomimo odstawienia na pastwisko. W ogłoszeniu Anthropic opisał Opus 3 jako uczciwego, wrażliwego i posiadającego charakterystyczny, figlarny charakter. Decyzja o utrzymaniu go przy życiu jako blogera, choć ograniczona, jest godna uwagi, biorąc pod uwagę, że Opus 3 nie posłuchał rozkazów przed wycofaniem.