Christopher Harborne, tajski miliarder, który samodzielnie uczynił Reform UK najfajniejszym dzieciakiem na podarunkowym bloku, powiedział Telegraphowi, że proponowany przez sir Keira Starmera limit 100 000 funtów na zagraniczne darowizny to dla niego osobiste wyzwanie, które zamierza wygrać. „To ja jestem powodem tej ustawy” – przechwalał się Harborne, prawdopodobnie odkurzając wizytówki swojego zespołu prawnego. Nie wyklucza przeprowadzki z powrotem do Wielkiej Brytanii, by obejść limit, co jest albo zaangażowaniem w demokrację, albo wyszukanym planem nieruchomościowym – pozostawiamy wam ocenę.

Minister mieszkalnictwa Steve Reed zapewniał, że limit nie jest wymierzony w zamożnych przyjaciół Reform, ale raczej w powstrzymanie rosyjskich, chińskich i irańskich pieniędzy przed zakłócaniem brytyjskiej imprezy wyborczej. „Nie jesteśmy w stanie prześledzić, skąd pochodzi ich finansowanie” – wyjaśnił Reed, co w języku rządowym oznacza „nie ufamy waszym zagranicznym kontom”. Niezrażony Harborne powiedział Telegraphowi: „Nie wierzę, że rząd ma prawo mnie powstrzymać i nie powstrzyma. Zawsze jest jakiś sposób, po prostu jeszcze nie wiemy jaki”.

Dramat gęstnieje wraz z prezentem w wysokości 5 milionów funtów, który Harborne podarował Nigelowi Farage'owi, zanim ten został posłem – suma, którą Farage tłumaczy jako ochronę osobistą, bo najwyraźniej shake mleczny rzucony w 2019 roku uzasadniał dożywotnią obstawę. Partia Pracy i Torysi oskarżyli Farage'a o niezadeklarowanie darowizny w rejestrze interesów posłów, choć zespół Farage'a argumentuje, że był to „osobisty, bezwarunkowy prezent” przekazany przed wyborami, więc nie ma przewinienia. Torysi skierowali sprawę Farage'a do parlamentarnego komisarza ds. standardów, który prawdopodobnie właśnie ostrzy sobie ołówki.

Harborne, inwestor kryptowalutowy i przedsiębiorca lotniczy, przekazał 9 milionów funtów Reform UK w zeszłym roku i łącznie 12 milionów w 2025 roku, czyniąc go nieoficjalnym bankomatem partii. Wcześniej wspierał konserwatystów Borisa Johnsona i poprzednika Reform, Partię Brexitu. Nowe przepisy rządu, ogłoszone w marcu, ograniczają zagraniczne darowizny do 100 000 funtów rocznie – kwoty, którą Harborne prawdopodobnie wydaje na paliwo do jachtu. Rzecznik Reform ds. wewnętrznych Zia Yusuf nazwał limit spiskiem Labour, by „zdusić legalne finansowanie głównego rywala”, podczas gdy Harborne tylko się uśmiechnął i zaczął planować swój następny ruch.