Park wakacyjny z około 200 przyczepami kempingowymi został ewakuowany po wybuchu pożaru na wybrzeżu Suffolk, bo najwyraźniej brytyjskie lato suszy i fal upałów nie skończyło jeszcze serwować kryzysów. Pobliska elektrownia jądrowa Sizewell B, w geście brytyjskiego stoicyzmu, mówi, że „uważnie monitoruje ogień”, ale zapewnia, że tak naprawdę się nie martwi.
Ogłoszono poważny incydent, gdy strażacy walczą z dużym pożarem wrzosowiska w Dunwich Heath koło Leiston, około 3 mil od Sizewell B. Pożar wybuchł tuż po 17:30 w środę, a do czwartku około 90 strażaków wciąż było na miejscu, co czyniło to najgorętszym wydarzeniem w Suffolk.
Strażacy powiedzieli, że nie ma zagrożenia dla Sizewell B, a rzecznik EDF potwierdził, że pożar nie wpływa na działanie elektrowni. Wiadomo, że Sizewell B ma plan awaryjny obejmujący scenariusze takie jak pożar na terenie obiektu, co jest uspokajające, jeśli jesteś osobą, która martwi się współistnieniem reaktorów jądrowych i pożarów.
Ludzi wezwano do unikania obszaru i zamykania okien i drzwi, co prawdopodobnie jest dobrą radą niezależnie od dymu. Dowódca incydentu Christopher May powiedział, że załogi będą walczyć przez 24 do 48 godzin z powodu rozmiaru i złożoności pożaru. Straż pożarna zauważyła, że obecnie nie ma zagrożenia dla Sizewell B ze względu na odległość i kierunek wiatru (wschodni), ale jest to „żywa i dynamiczna sytuacja” – co w języku strażaków oznacza „obserwujemy to uważnie”.
Rada hrabstwa Suffolk poinformowała, że pożar obejmuje około 100 hektarów, a na miejscu jest 18 wozów strażackich. Park wakacyjny Cliff House został ewakuowany prewencyjnie, co z pewnością zepsuło plany wielu osobom na relaksujący tydzień nad morzem. Media donosiły, że Sizewell B był w „stanie podwyższonej gotowości”, ale biuro prasowe EDF grzecznie zaprzeczyło.
Zespoły strażackie skupiły się na ochronie pobliskich budynków. Kierownik stacji Dan Davis opisał to jako „duży, napędzany wiatrem pożar lasu”, który został podniesiony do rangi poważnego incydentu. Ogień rozprzestrzenił się na części rezerwatu przyrody RSPB Minsmere, gdzie kierownik obszaru Adam Rowlands nazwał szkody „dość druzgocącymi” i „bezprecedensowymi w żywej pamięci”. Zauważył, że roślinność była „sucha jak proch” z powodu suszy, co jest przepisem na katastrofę.
Specjalistyczne drony były używane w nocy do oceny zachowania ognia, podczas gdy załogi używały Unimogów i quadów – bo czasami potrzebujesz pojazdów wojskowych, by walczyć z pożarem napędzanym zmianami klimatu. Dr Zakary Campbell-Lochrie, wykładowca nauk o pożarach na Uniwersytecie w Edynburgu, potwierdził oczywiste: warunki suszy i fale upałów sprawiają, że roślinność jest bardzo podatna na zapłon. Kryzys klimatyczny, napędzany paliwami kopalnymi, sprawia, że każda fala upałów jest bardziej intensywna, ale hej, przynajmniej trochę ćwiczymy na przyszłość.
W Szkocji zespoły robią postępy w gaszeniu pożaru w Cairngorms, który wybuchł dwa tygodnie temu, co dowodzi, że pożary nie szanują granic państwowych ani planów wakacyjnych.