Pamiętacie, jak rosyjski rynek luksusowych samochodów istniał? My też nie, ale najwyraźniej wciąż się kręci, nawet jeśli większość zachodnich producentów uciekła od 2022 roku. Oto Hongqi Guoya, chiński pojazd, który wygląda podejrzanie jak Rolls-Royce, bo został zaprojektowany przez byłego projektanta Rolls-Royce'a, Gilesa Taylora. Jest teraz oficjalnie najdroższym chińskim autem, jakie można kupić w Rosji, bo gdy nie możesz mieć prawdziwego brytyjskiego luksusu, bierzesz to, co jest najlepsze.
Będąc chińskim autem, nie kosztuje tyle co Rolls-Royce, ale przy prawie 500 000 dolarów to nie jest okazja. Podstawowy model Elegance V6 kosztuje 27,7 miliona rubli (około 389 000 dolarów), a topowy Imperial V8 to 31,7 miliona rubli (około 445 000 dolarów). W Chinach ten sam podstawowy model kosztuje 1,4 miliona juanów (około 207 000 dolarów), bo najwyraźniej geografia ma znaczenie.
Guoya pozycjonuje się jako rywal Mercedesa Klasy S, Audi A8 i BMW Serii 7, choć mógłby celować wyżej, w Mercedesa-Maybacha czy prawdziwego Rolls-Royce'a. A ponieważ Mercedes-Maybach jest wciąż dostępny w Rosji poprzez szary import z Kazachstanu, Armenii lub Chin, możecie policzyć: Maybach kosztuje 45 milionów rubli (około 631 130 dolarów). Więc Guoya oszczędza wam około 13,3 miliona rubli. To dużo kawioru.
Co dostajecie za swoje miliony? Elegance V6 ma 3,0-litrowy turbodoładowany V6 o mocy 380 KM i momencie 420 lb-ft. Imperial V8 oferuje 4,0-litrowy turbodoładowany V8 o mocy 476 KM i momencie 501 lb-ft. Ale prawdziwy luksus jest w środku: fotele drugiego rzędu z ogrzewaniem, wentylacją, chłodzeniem i odchylaniem, 32-głośnikowy system audio z 4D wibracjami, szyberdach i mnóstwo skóry i Alcantary. Bo nic tak nie mówi „jestem oligarchą” jak wibrujący system głośnikowy.
Więc kto w Rosji może sobie na to pozwolić? Prawdopodobnie ci sami ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na wszystko inne: milionerzy, miliarderzy i okazjonalnie oligarchowie. Przynajmniej mają teraz tańszą opcję.