W wiadomościach, które nie zaskoczą nikogo, kto zwracał uwagę na rosnące orbitalne wysypisko nad naszymi głowami, globalny rynek Space Situational Awareness (SSA) ma osiągnąć łącznie 61 miliardów dolarów w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Drugie wydanie raportu SSA firmy Novaspace, opublikowane w Paryżu w maju 2026 roku, wskazuje na kluczową dekadę, gdy orbitalne zatłoczenie, kontestowana aktywność kosmiczna i napięcia geopolityczne zmieniają śledzenie śmieci kosmicznych z niszowego hobby w strategiczny imperatyw.

„SSA to już nie tylko śledzenie obiektów, stało się strategiczną zdolnością leżącą u podstaw bezpieczeństwa narodowego, podejmowania decyzji operacyjnych i bezpiecznego korzystania z coraz bardziej zatłoczonych środowisk orbitalnych” – powiedział Hugo Kalifa, prawdopodobnie wpatrując się w ekran pełen migających czerwonych kropek. Rządy podwajają wysiłki w zakresie własnych zdolności SSA, jednocześnie zbliżając się do komercyjnych dostawców w celu uzyskania dodatkowej warstwy odporności, różnorodności sensorycznej i responsywności operacyjnej – bo nic tak nie mówi „autonomia strategiczna” jak outsourcing świadomości sytuacyjnej w kosmosie.

Podczas gdy programy rządowe będą nadal dominować w ogólnych inwestycjach, komercyjny rynek danych i usług SSA ma osiągnąć 3,6 miliarda dolarów w latach 2025-2034. Ta gotówka jest w dużej mierze napędzana przez popyt sektora publicznego na ciągłe monitorowanie, zróżnicowane architektury sensoryczne i skalowalną analitykę – czyli rządy chcą, żeby ktoś inny pilnował śmieci kosmicznych, które pomogli stworzyć.

Oczekuje się, że dedykowane satelity SSA będą rozmieszczane w przyspieszonym tempie do 2034 roku, na czele z inwestycjami w misje Space Surveillance and Tracking (SST) i Space Domain Awareness (SDA). Same statki SST mają stanowić 49% dedykowanych satelitów SSA wyniesionych na orbitę, bo najwyraźniej potrzebujemy więcej satelitów, żeby obserwować satelity, które już mamy.

„W miarę nasilania się orbitalnego zatłoczenia, SSA staje się operacyjnym kręgosłupem łączącym cywilną koordynację ruchu kosmicznego, komercyjne zapewnienie misji i wymagania bezpieczeństwa narodowego” – dodał Marco Tomassetti. Innymi słowy, te zdolności będą coraz bardziej decydować o tym, którzy aktorzy mogą działać bezpiecznie, niezawodnie i strategicznie w kosmosie – a którzy będą grać w samochodziki z porzuconymi członami rakiet.

Drugie wydanie raportu SSA firmy Novaspace oferuje kompleksowe zrozumienie rynku, obejmujące obecne zdolności, kluczowe trendy, rozwój regulacji i prognozy wartości rynku. Nowe obszary obejmują krajowe regulacje dotyczące SSA i śmieci kosmicznych, rosnące wykorzystanie czujników kosmicznych, rosnącą konwergencję między zarządzaniem ruchem lotniczym a zarządzaniem ruchem kosmicznym oraz atmosferyczne i środowiskowe skutki ponownego wejścia statków kosmicznych – bo nic tak nie mówi „planowanie z wyprzedzeniem” jak badanie bałaganu, który zaraz zrobisz.

Novaspace, wiodąca niezależna firma konsultingowa i analityczna specjalizująca się w globalnym sektorze kosmicznym, wykorzystuje ponad 40-letnie doświadczenie branżowe. Zaufana przez ponad 1200 klientów w ponad 60 krajach, działa globalnie z biurami w Bangalore, Brukseli, Londynie, Montrealu, Monachium, Paryżu, Singapurze, Sydney, Tokio, Tuluzie i Waszyngtonie – czyli wszędzie tam, skąd widać niebo i gdzie panuje zdrowy strach przed spadającymi szczątkami.