W ruchu, który bardziej przypomina powolną sztuczkę magiczną niż rządzenie, Republikanie w Senacie głosowali 49-50 za zablokowaniem wniosku Chucka Schumera o zakazanie Departamentowi Sprawiedliwości tworzenia funduszu „anty-bronizacji” mającego rekompensować sojusznikom prezydenta. Trzech Republikanów stojących przed trudnymi wyborami – Susan Collins, Jon Husted i Dan Sullivan – dołączyło do Demokratów, ale to nie wystarczyło. Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche powiedział ustawodawcom pod przysięgą, że departament „nie idzie naprzód z funduszem”, ale odmówił złożenia tego na piśmie. Donald Trump tymczasem przyznał, że nie wie, czy fundusz jest martwy, czy tylko wstrzymany, nazywając go „piękną rzeczą”. Prace Senatu utknęły na godzinach, gdy Republikanie targowali się o poprawki, a Bill Cassidy, Husted i Sullivan trzymali się, by „zoptymalizować szanse na sukces”. Ostatecznie nawet odchodzący Thom Tillis zagłosował przeciw, mówiąc dziennikarzom, że pracują nad pomysłami, jak „wyprowadzić fundusz” bez narażania leżącej u podstaw ustawy imigracyjnej. Perfekcja jest wrogiem postępu, czy coś w tym stylu.

Tymczasem prezydent Trump używa ustawy o produkcji obronnej – statutu z czasów zimnej wojny przeznaczonego na sytuacje nadzwyczajne – by przekazać 700 milionów dolarów elektrowniom węglowym, które nazywa „pięknym czystym węglem”, mimo że węgiel jest najbrudniejszym paliwem kopalnym na planecie. Dotacje wesprą 14 elektrowni węglowych i 42 kopalnie węgla, zbudują dwie nowe elektrownie i terminal eksportowy oraz wzmocnią to, co Trump nazywa „prawdziwą energią” (kolejne żarty o wiatrakach). Grupy ekologiczne nie są zachwycone. „To obrzydliwe i naganne, że prezydent Stanów Zjednoczonych rozdaje nasze pieniądze podatników na śmiercionośne i drogie elektrownie węglowe, które uczynią Amerykanów bardziej chorymi i podniosą ceny energii elektrycznej jeszcze bardziej” – powiedział Patrick Drupp z Sierra Club. Badania szacują, że aż 460 000 zgonów w USA w latach 1999-2020 było spowodowanych wyłącznie zanieczyszczeniem powietrza z elektrowni węglowych. Ale hej, to jest piękne.

W Senacie Ron Wyden, demokrata z Oregonu, zażądał przejrzystości w sprawie proponowanego „pierwszego w swoim rodzaju” ośrodka detencyjnego ICE dla rodzin i dzieci w Alexandrii w Luizjanie, który jako pierwszy ujawnił Guardian w marcu. Wyden napisał do wykonawców i Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, powołując się na obawy dotyczące konfliktów interesów, skażenia środowiska i „braku procesu publicznego”. Dokumenty uzyskane przez Guardiana, w tym plany rozmieszczenia i projekty umów, dostarczają dalszych szczegółów, choć Departament Bezpieczeństwa Krajowego milczy. Rzecznik England Airpark potwierdził, że żadna umowa nie została jeszcze podpisana – więc to tyle.

Na froncie wojennym Izba Głosowała 215-208 za nakazaniem Trumpowi wycofania sił USA z działań wojennych z Iranem, co jest pierwszym takim środkiem od czasu rozpoczęcia „Operacji Epic Fury” 28 lutego. Czterech Republikanów – Thomas Massie, Warren Davidson, Brian Fitzpatrick i Tom Barrett – przeszło na drugą stronę. Trump natychmiast napisał na Truth Social, nazywając głosowanie „niepatriotycznym” i obwiniając „zespół zaburzeń Trumpa”. Administracja twierdzi, że wojna już się skończyła, ale Cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zamknięta, ceny gazu wynoszą średnio 4,24 dolara za galon (prawie 6 dolarów w Kalifornii), a Moody’s Analytics szacuje, że konflikt kosztował amerykańskie gospodarstwa domowe 100 miliardów dolarów w wyższych kosztach energii. Majowe badanie Economist/YouGov wykazało, że 59% nie aprobuje postępowania Trumpa z Iranem. Wojna, która się skończyła, najwyraźniej wciąż jest negocjowana do zakończenia – sprzeczność, która wydaje się umykać tylko prezydentowi.

W rzadkim dobrym momencie Izrael i Liban zgodziły się na wdrożenie zawieszenia broni, uzależnionego od całkowitego zaprzestania ognia przez Hezbollah i ewakuacji jego bojowników z południowego Libanu. To krok w kierunku zakończenia szerszej wojny z Iranem, choć szczegóły pozostają niejasne.

I wreszcie wyścig o gubernatora Kalifornii pozostaje nierozstrzygnięty, gdy urzędnicy wyborczy przeglądają nieprzeliczone głosy w prawyborach – proces, który może potrwać tygodnie. Sondaże sugerują, że urodzony w Wielkiej Brytanii konserwatywny komentator Steve Hilton nieznacznie prowadzi, a za nim