Reform UK straciła kontrolę nad Radą Hrabstwa Worcestershire po tym, jak została obalona przez koalicję konserwatystów, Partii Zielonych, Liberalnych Demokratów i niezależnych – grupę, która najwyraźniej znalazła wspólny cel w zgodzie, że ktoś inny powinien rządzić.
Po czwartkowym posiedzeniu rady, zielony radny Matt Jenkins został nowym liderem rady, kończąc 12-miesięczne rządy mniejszościowe Reform. Reform miała 24 z 57 mandatów – wystarczająco, by siać chaos, ale nie dość, by skutecznie rządzić, jak odkryli.
Kłopoty partii pogłębiły wewnętrzne waśnie: była liderka rady Jo Monk pozostaje zawieszona w partii po przegranej w gorzkiej wewnętrznej walce o przywództwo. Została usunięta w zeszłym miesiącu za „odmowę zaakceptowania demokratycznej decyzji grupy Reform UK”, co brzmi jak wyrzucenie z klubu za nieprzestrzeganie regulaminu. Jej syn, również radny Reform Ashley Monk, również został zawieszony za rzekome przynoszenie partii wstydu – rodzinna afera, która byłaby świetnym pilotem reality show.
Rządy Monk charakteryzowały się 9% podwyżką podatku od nieruchomości oraz koniecznością uzyskania 59,9 miliona funtów pomocy rządowej, by uniknąć faktycznego bankructwa. Lider Reform UK Nigel Farage opisał radę jako „bankrutującą”, ale dodał: „To nie my doprowadziliśmy do bankructwa, odziedziczyliśmy je”. Farage powiedział też, że żałuje, iż partia „w ogóle się tym przejmowała”, przejmując mniejszościową kontrolę nad władzą z powodu jej problemów finansowych – sentyment, który prawdopodobnie rezonuje z każdym, kto kiedykolwiek przyjął pracę, której od razu pożałował.