Gdy myślisz o wolnych systemach operacyjnych, najprawdopodobniej przychodzi ci do głowy tylko jeden: Linux. To całkiem zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że Linux jest najpopularniejszym wolnym systemem na Ziemi (i zaczyna doganiać te niewolne). Ale Linux to nie jedyna wolna opcja na rynku. W rzeczywistości istnieje kilka wolnych systemów, które możesz wypróbować. Znalazłem pięć szczególnie interesujących, którymi chcę się z tobą podzielić, w tym cztery odtwarzające systemy z przeszłości i jeden zbudowany przez jednego programistę (bierz to, Linusie).

Dziesięciolecia później Haiku w końcu osiągnęło wersję beta. Tak, to naprawdę powolny proces rozwoju. To, co przyciągnęło mnie do Haiku, to jego lekkie podobieństwo do menedżera okien AfterStep, którego kiedyś używałem i uwielbiałem. Skąd to podobieństwo? Haiku jest reinterpretacją nieistniejącego już BeOS, inspirowanego NeXTSTEP (który z kolei zainspirował AfterStep). Oprócz zgrabnego interfejsu, najdziwniejszą rzeczą w Haiku jest to, że instaluje się w kilka sekund. Co więcej, prawdopodobnie nie znajdziesz systemu, w którym aplikacje działają tak szybko jak na Haiku. Ceną za to jest to, że możesz nie znaleźć potrzebnej aplikacji. Dobra wiadomość jest taka, że istnieje Haiku Depot, gdzie możesz zainstalować mnóstwo programów (nawet takich jak LibreOffice). Inną fajną funkcją Haiku jest Deskbar, który daje szybki dostęp do zminimalizowanych aplikacji i elementów zasobnika systemowego. Nie polecałbym Haiku do codziennego użytku, ale na pewno fajnie się nim pobawić.

BSD oznacza Berkeley Software Distribution i jest najbliższą rzeczą do Uniksa, jaką możesz używać na pulpicie. Stworzone na UC Berkeley przez Computer Systems Research Group, zaczęło jako pochodna oryginalnego AT&T UNIX stworzonego w Bell Labs. BSD żyje w wielu pochodnych, takich jak FreeBSD, GhostBSD, MidnightBSD, OpenBSD, NetBSD, DragonFly BSD i inne. Na pierwszy rzut oka możesz pomyśleć, że którekolwiek BSD, którego używasz, to tak naprawdę Linux, bo prawdopodobnie używa jednego z wielu linuxowych pulpitów, np. FreeBSD z KDE Plasma. Bawiłem się kilkoma BSD i zawsze wychodzę z jednym ważnym wnioskiem: są niezwykle stabilne. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę, że BSD opiera się na systemie operacyjnym używanym na komputerach mainframe na całym świecie. Dobra wiadomość jest taka, że BSD nadają się do codziennej pracy na pulpicie. Właściwie, jeśli chcesz najbardziej niezawodny i stabilny system na Ziemi, spróbuj FreeBSD lub OpenBSD.

ReactOS to to, jak wyglądałby Windows, gdyby był otwartym oprogramowaniem i trzymał się interfejsu Windows XP/7. Chociaż ReactOS nie jest Windowsem, dąży do zgodności z Windowsem. Możesz nawet wybrać między nieco bardziej nowoczesnym interfejsem a klasycznym Windows (95/98). Pozwala dołączać do grup roboczych, a nawet instalować aplikacje Windows. Instalacja ReactOS przypomina nawet Windows (choć nie trwa tak długo). Jest też wersja Internet Explorera, której możesz użyć. Mimo że ReactOS wygląda i działa jak Windows, nie oczekuj, że będzie miał wszystkie te same funkcje, ponieważ ten system cierpi na bardzo powolny proces rozwoju. Pamiętaj też, że używasz systemu opartego na innym, starszym systemie, więc niektórych funkcji tu nie znajdziesz (np. uniwersalnego paska wyszukiwania w przeglądarce). Jest też podatny na nieoczekiwane działanie. Mimo to ReactOS to fajny eksperyment do wypróbowania.

AROS to rekurencyjny akronim oznaczający AROS Research Operating System. Ten konkretny system jest reinterpretacją Amiga OS, jednoosobowego systemu operacyjnego, który doczekał się ostatniego wydania w 2025 roku – 40 lat po premierze. AROS to w pełni graficzny system z preinstalowanymi aplikacjami, w tym przeglądarką OWB. Chociaż AROS wygląda całkiem przyjaźnie, nie daj się zwieść – tak nie jest. Należy to traktować jako nowość lub coś w rodzaju projektu badawczego. Instalacja AROS jest nieco skomplikowana, ponieważ różni się od innych instalacji i nie oferuje zbyt wiele pomocy. Gdy już zainstalujesz AROS, odkryjesz, że jest to również system jednoosobowy, co oznacza, że nie logujesz się.