Pentagon w piątek opublikował pierwszą grupę wcześniej tajnych plików dokumentujących raporty o UFO – ruch, o który niektórzy zabiegali od dziesięcioleci.
„Te pliki, ukryte za klauzulami tajności, od dawna podsycają uzasadnione spekulacje – i nadszedł czas, aby Amerykanie zobaczyli je na własne oczy” – powiedział Pete Hegseth, sekretarz obrony, w oświadczeniu opublikowanym na X.
Publikacja następuje po dyrektywie Donalda Trumpa z lutego, nakazującej agencjom federalnym rozpoczęcie identyfikacji, odtajniania i udostępniania rządowych plików związanych z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi, obecnie znanymi jako niezidentyfikowane zjawiska anomalne (UAP), oraz możliwością istnienia pozaziemskiego życia poza Ziemią.
Ruch ten, jak stwierdził wówczas prezydent USA, był „oparty na ogromnym zainteresowaniu” ze strony społeczeństwa i odzwierciedlał odnowiony apetyt na informacje o wiedzy rządu i jego domniemanym zaangażowaniu w programy śledzenia, a nawet przechowywania rzekomych kosmitów i ich statków kosmicznych.
W zeszłym miesiącu Jared Isaacman, nowy administrator NASA, dodał wiarygodności dążeniu do większej przejrzystości w agencji, stwierdzając, że agencja kosmiczna planuje misje w kosmos przynajmniej częściowo ze względu na możliwe istnienie pozaziemskich form życia.
„Szanse na to, że w pewnym momencie znajdziemy coś, co sugeruje, że nie jesteśmy sami, są dość wysokie” – powiedział w programie NBC Meet the Press.
Mimo to pierwsza partia 162 plików opublikowanych w piątek, zawierająca setki stron na monochromatycznej nowej stronie internetowej Departamentu Obrony, nie dostarczyła wiele nowych ani rozstrzygających dowodów.
Społeczeństwo, jak stwierdzono w oświadczeniu Pentagonu, „może ostatecznie samodzielnie wyrobić sobie zdanie na temat informacji zawartych w tych plikach”.
Obejmują one stare depesze Departamentu Stanu, dokumenty FBI i transkrypcje z załogowych lotów NASA w kosmos, podało Associated Press. Inne strony, sięgające dziesięcioleci wstecz, zawierają niejednoznaczne relacje naocznych świadków spotkań z UFO lub rzekomych obserwacji.
Na przykład jeden z wcześniej poufnych raportów z 1947 roku z dowództwa obrony powietrznej w Nowym Jorku zawiera relację pilota i nawigatora komercyjnego odrzutowca Pan American World Airways (Pan Am), którzy stwierdzili, że na chwilę dostrzegli tajemniczy „jasnopomarańczowy obiekt” na niebie.
Obiekt był widoczny tylko przez kilka sekund, po czym szybko zniknął za chmurą i nie został ponownie zauważony, powiedzieli członkowie załogi.
Nowszy dokument opisuje wywiad FBI z osobą zidentyfikowaną jako pilot drona, który we wrześniu 2023 roku zgłosił widzenie „liniowego obiektu” ze światłem wystarczająco jasnym, aby „dostrzec pasma w świetle” na niebie.
„Obiekt był widoczny przez pięć do dziesięciu sekund, po czym światło zgasło i obiekt zniknął” – wynika z wywiadu FBI.
Liczne inne strony opisują podobne, ale niepotwierdzone relacje o nagłych, krótkich lub nieoczekiwanych zjawiskach obserwowanych na niebie.
Pentagon nazwał piątkową publikację dokumentów „wstępnym udostępnieniem”, we współpracy z wieloma podmiotami federalnymi, w tym Białym Domem, biurem dyrektora wywiadu narodowego, Departamentem Energii, FBI i NASA.
„Dodatkowe pliki będą publikowane przez Departament Wojny na bieżąco” – powiedział Pentagon, używając nieoficjalnej nazwy departamentu obrony.
„Chociaż wszystkie pliki zostały sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa, wiele materiałów nie zostało jeszcze przeanalizowanych pod kątem wyjaśnienia anomalii” – przyznał.
Mimo piątkowej nagłośnionej publikacji, polityka Departamentu Obrony polegająca na „dozowaniu” informacji społeczeństwu nie jest nowa.
W 2024 roku raport Pentagonu stwierdził, że nie ma dowodów na działalność pozaziemską, a większość obserwacji była związana z pogodą lub błędnie zidentyfikowanymi balonami, ptakami czy satelitami.
Wcześniej w tym samym roku oddzielny raport opublikowany przez Biuro Rozwiązywania Anomalii Wszechdziedzinowych stwierdził, że rząd nie ukrywał i nigdy nie ukrywał tajnej technologii obcych ani istot pozaziemskich przed społeczeństwem, a rzekomy obiekt na pustyni w Nowym Meksyku, rzekomo mieszczący istoty pozaziemskie, jest fikcją.