Społeczność nepalska w Australii robi to, co robi najlepiej w kryzysie: planuje czuwania, zapala świece i zakłada strony GoFundMe, jednocześnie z rozpaczą odświeżając kanały informacyjne w poszukiwaniu wieści o zaginionych bliskich. Bilans ofiar katastrofalnych powodzi błyskawicznych i osuwisk, które w czwartek przetoczyły się przez nepalskie dorzecza Bhotekoshi i Trishuli, wzrósł do 469, a ponad 1300 osób nadal uznaje się za zaginione – podała w piątek nepalska policja.

Tymczasem minister spraw zagranicznych Penny Wong potwierdziła, że liczba Australijczyków zaginionych w powodziach wzrosła do 39, i ogłosiła pakiet pomocy o wartości 5 milionów dolarów. Dla tych, którzy czują się hojni (lub po prostu bezradni), wskazała darczyńcom stronę Emergency Action Alliance, koalicji australijskich organizacji charytatywnych i humanitarnych. Bo nic tak nie mówi „zależy nam” jak rządowy portal do wpłat.

Nepalska diaspora w Australii zorganizowała już modlitwy przy świecach i minutę ciszy. Dr Tilak Pokhrel, prezes Australijskiego Nepalskiego Centrum Wielokulturowego (ANMC), ogłosił, że grupy społecznościowe w Wiktorii zorganizują czuwanie zbiegające się z nadchodzącym narodowym dniem żałoby w Nepalu. „Członkowie społeczności chcą po prostu powiedzieć: jesteśmy z wami dla tych, którzy zostali dotknięci” – powiedział, dodając, że centrum wydłuży godziny otwarcia, aby liderzy religijni mogli oferować wsparcie. „Ludzie czekają na wieści. Sprawdzają wiadomości co godzinę”.

Chudamani Sapkota, sekretarz generalny Stowarzyszenia Niezresidentów Nepalu, powiedział, że jego oddział w Nowej Południowej Walii zorganizuje w sobotę wieczorem czuwanie przy świecach w Sydney. „To druzgocąca wiadomość dla całej nepalskiej diaspory” – powiedział, ubolewając nad brakiem sieci komunikacyjnych na dotkniętych obszarach. „Nie ma sieci, nic w tej chwili. To bardzo trudny czas”.

Tenzin Khangsar, współprzewodniczący Rady Tybetu w Australii, wyraził szok i devastation, a wydarzenia modlitewne są planowane, aby uczcić ofiary. W prawdziwie nowoczesnym zwrocie akcji grupy diaspory zbierają również fundusze na rządowy fundusz pomocy Nepalu. Chiran Tiwari, prezes Towarzystwa Opieki Społecznej Nepalu w Sydney, założył stronę GoFundMe, aby zbierać pieniądze na Fundusz Pomocy przy Klęskach Żywiołowych premiera Nepalu. Jeden z członków zarządu stowarzyszenia ma zaginionych krewnych w Nepalu, a społeczność skupia się wokół nich. „Sytuacja jest bardzo smutna dla społeczności” – powiedział Tiwari. „Wszyscy mają łzy w oczach, więc sytuacja jest bardzo trudna”.

Dla tych w Melbourne, ANMC zorganizowało w czwartek międzywyznaniową noc modlitwy przy świecach, ponieważ gdy świat się wali, wspólny żal i kilka świec to mniej więcej wszystko, co mamy.