W ruchu, który nie zaskoczy absolutnie nikogo, kto śledził wydarzenia, rząd Albanese ogłosił, że jest całkowicie otwarty na „rozsądne poprawki” w prawie hazardowym – tylko nie ruszajcie zasad dotyczących reklam, dobrze? W trakcie negocjacji w sprawie ustawodawstwa dotyczącego zakładów, które obecnie nie ma poparcia wystarczającego do przejścia przez parlament, Labor podobno jest skłonne rozważyć poprawki Koalicji, gdy posłowie wrócą do Canberry w tym tygodniu.

Konkretnie rząd jest otwarty na poprawki dotyczące zachęt do zakładów – które, jak dowiedzieliśmy się podczas wybuchowych przesłuchań parlamentarnych w zeszłym tygodniu, obejmują nie tylko bonusy bukmacherskie, ale także, rzekomo, nielegalne narkotyki i dostęp do pracownic seksualnych, aby utrzymać problemowych graczy w grze. Sportsbet i Tabcorp, giganci bukmacherscy oskarżani o takie praktyki, twierdzą, że nie ma dowodów na te zarzuty. Naturalnie.

Jeśli jednak chodzi o ograniczenie częstotliwości reklam w telewizji i internecie, Labor jest mniej entuzjastyczne. Bo cóż lepiej oddaje „kryzys problemowego hazardu” niż kilka dodatkowych reklam podczas playlisty z piosenkami Disneya dla twojego dziecka na Spotify. Chwila, to się naprawdę wydarzyło – podczas przesłuchań ujawniono dowody na to, że reklamy hazardowe były emitowane między piosenkami Disneya. Więc proszę bardzo.

Senator Zielonych Sarah Hanson-Young, która nigdy nie owija w bawełnę, powiedziała ABC: „Jeśli rząd jest teraz gotów ustąpić w niektórych sprawach, cóż, dobrze, ale diabeł tkwi w szczegółach. Zachęty, oczywiście… powinny zniknąć”. Zagroziła również, że weźmie sprawy w swoje ręce w Senacie, jeśli rząd nie podejmie działań.

Proponowane ustawodawstwo, autorstwa minister komunikacji Aniki Wells, spotyka się ze sprzeciwem Koalicji, posłów niezależnych i Zielonych, co oznacza, że w obecnej formie prawdopodobnie nie przejdzie. Źródła podają, że rząd jest bardziej skłonny do współpracy z Koalicją i będzie czekać na poprawki opozycji po posiedzeniu ich klubu parlamentarnego w tym tygodniu.

Czołowy polityk rządu Jenny McAllister powiedziała, że Wells „uważnie śledzi” przesłuchania i że Labor uważa, iż „w dużej mierze ma właściwe ustawodawstwo”, ale jest otwarte na „rozsądne poprawki”. Bo cóż może być bardziej rozsądnego niż pozwolenie na trzy reklamy telewizyjne na godzinę od 6:00 do 20:30, z zakazem podczas transmisji sportowych na żywo? To jest „równowaga”, którą Wells uważa za właściwą, nawet gdy działacze i rzecznicy protestują.

Przełomowy raport o reformie hazardu autorstwa zmarłej posłanki Partii Pracy Pety Murphy wzywał do całkowitego i natychmiastowego zakazu zachęt i ich reklam – to kluczowy postulat działaczy w Koalicji, wśród posłów niezależnych, Zielonych, a nawet niektórych posłów Partii Pracy. Firmy hazardowe, co nie dziwi, sprzeciwiają się zmianom dotyczącym zachęt.

Hanson-Young zasugerowała poparcie modelu „opt-in” dla reklam internetowych zamiast proponowanego „opt-out”. Krytycy argumentują, że platformy streamingowe mogłyby emitować więcej reklam podczas przerw w ramach obecnego planu „potrójnej blokady” Labor, który obejmuje funkcję opt-out. I nie zapominajmy o dzieciach: cień skarbnika Tima Wilsona jest zaniepokojony, że ustawa nie ogranicza reklam skierowanych do dzieci. Bo cóż lepiej chroni dzieci niż reklamy hazardowe między piosenkami Disneya.

Poseł Partii Pracy Jerome Laxale z zadowoleniem przyjął możliwość „wzmocnienia projektu ustawy w Senacie”, podczas gdy zastępczyni lidera opozycji Jane Hume powiedziała, że cień minister komunikacji Sarah Henderson negocjuje nowe kontrole dotyczące zachęt.

Więc podsumowując: Labor jest otwarte na poprawki, ale nie za wiele, i zdecydowanie nie w sprawie reklam. Diabeł, jak to celnie ujęła senator Hanson-Young, tkwi w szczegółach. I być może w kokainie rzekomo oferowanej graczom. Ale to zostawmy przesłuchaniom.