Instytut Trimbos, holenderska organizacja zajmująca się uzależnieniami i zdrowiem psychicznym z siedzibą w Utrechcie, wydał 'czerwony alert' w sprawie potencjalnie śmiertelnych tabletek ekstazy w kształcie głowy prezydenta Donalda Trumpa. Kilka z tych prezydenckich imprezowych gadżetów zostało przekazanych do centrów testowych w sierpniu i stwierdzono, że zawierają 'bardzo wysoką' ilość chemicznej substancji PMMA.

'Nie używaj tej tabletki pod żadnym pozorem' – ostrzegł instytut, zauważając, że narkotyk może spowodować 'przegrzanie organizmu z potencjalnie śmiertelnymi konsekwencjami'. Tabletki mają wizerunek Trumpa po jednej stronie i słowa 'Trump' oraz 'NL' wytłoczone po drugiej – przypuszczalnie dla kolekcjonerów.

PMMA, czyli para-metoksymetamfetamina, jest chemicznie podobna do MDMA, aktywnego składnika ekstazy. Jednak, jak pomocnie zauważa instytut, 'efekt pojawia się później, a działanie pobudzające jest często nieobecne. To zwiększa ryzyko przedawkowania'. Więc nie tylko dostajesz opóźniony haj, ale możesz też dostać nudności, przyspieszone tętno i drgawki kilka godzin po zażyciu. Brzmi jak świetna zabawa.

Rzeczniczka Anniek Groothuis powiedziała Associated Press, że jak dotąd nie zgłoszono żadnych zgonów ani poważnych zachorowań wśród użytkowników. Chociaż produkcja, sprzedaż i używanie ekstazy jest w Holandii nielegalne, raport rządowy z 2024 roku ujawnił, że substancja jest 'nadal dość popularna jako narkotyk imprezowy', a rekordowe 550 000 osób zażywało ją w 2022 roku.

To nie pierwszy raz, kiedy twarz Trumpa zdobi nielegalną substancję. W 2017 roku niemiecka policja skonfiskowała około 5000 marchewkowych tabletek ekstazy w kształcie głowy prezydenta, rzekomo promowanych pod hasłem 'Trump czyni imprezowanie znów wielkim'. Najwyraźniej ktoś ma strategię brandingową.