Premier Anthony Albanese spędził środę z pasją broniąc zmian budżetowych swojego rządu dotyczących ujemnego dźwigni i podatku od zysków kapitałowych, jednocześnie przypominając wszystkim, że posiada nieruchomość wartą 4,3 miliona dolarów na centralnym wybrzeżu, którą kupił mieszkając w Lodge. Bo nic tak nie mówi 'przystępny bohater klasy robotniczej' jak rezydencja finansowana przez podatników i domek nad morzem.

Albanese szczególnie się ożywił, mówiąc o aspiracjach, twierdząc, że Partia Pracy chce, aby następne pokolenie miało się lepiej niż oni. To szybko przerodziło się w krzyki z Angusem Taylorem i Timem Wilsonem, które Marszałek uznał za 'całkowicie niedopuszczalne'. Premier wykorzystał okazję, by opisać opozycję jako 'zredukowaną do farsy', porównując ich głosowanie na przywódcę do wyboru między Tonym Abbottem a Alexandrem Downerem. Dan Tehan i Simon Kennedy protestowali, ale Albanese już skończył swoją odpowiedź, co chyba dobrze.

Tymczasem senator One Nation Malcolm Roberts wywołał dalsze zamieszanie, wyjaśniając, że uważa nazwanie antysemickiego ataku terrorystycznego na Bondi Beach 'fałszywą flagą' za 'absurdalną propozycję', ale nie chce tego wykluczyć, bo nie ma 'danych'. Gdy go przyciśnięto, obwinił dziennikarza o bycie 'bardzo naiwnym i bardzo młodym, bardzo niedoświadczonym'. Pauline Hanson stanęła w obronie swojego kolegi, twierdząc, że został wyrwany z kontekstu – kontekstu, w którym sugerował, że nie może obalić teorii spiskowej.

W innych wiadomościach, Zieloni rozpoczęli senackie dochodzenie w sprawie centrów danych, bo najwyraźniej musimy upewnić się, że AI nie wypije całej naszej wody i nie zużyje całego prądu, zanim pozwolimy jej zabrać nam pracę. Senator Sarah Hanson-Young ostrzegła, że 'nie możemy powtórzyć błędów popełnionych przy braku regulacji platform mediów społecznościowych, zanim stały się zbyt duże', co jest bogate w ironię, biorąc pod uwagę, że partia wciąż nie wie, jak regulować własne wewnętrzne frakcje.

Akcje Commonwealth Bank spadły dziś o 10%, tracąc 29,7 miliarda dolarów wartości rynkowej, gdy inwestorzy spanikowali, że reformy podatkowe budżetu mogą faktycznie zmniejszyć rentowność ich lukratywnych kredytów inwestycyjnych. Analityk UBS John Storey zauważył, że CBA 'zwiększyła swoją książkę kredytów inwestycyjnych' w ciągu ostatnich czterech lat, co jest uprzejmym sposobem powiedzenia, że postawili na spekulantów nieruchomości i przegrali. Inne duże banki również spadły, Westpac o 1,4%, ANZ o 0,85%, a NAB o 0,62%. Szerszy indeks ASX200 spadł o 0,53%, bo nieszczęścia chodzą parami.

W całkowicie niezwiązanym wydarzeniu, zarząd SBS mianował dyrektor marketingu Jane Palfreyman na stanowisko dyrektora zarządzającego na pięcioletnią kadencję. Palfreyman, która pracuje w SBS od 13 lat, powiedziała, że 'głęboko troszczy się o SBS, jego misję i rolę, jaką odgrywa w pluralistycznym społeczeństwie Australii', co jest dokładnie tym, czego można oczekiwać od kogoś, kto właśnie dostał awans na najwyższe stanowisko.

Wreszcie, poseł Queensland Robbie Katter ponownie próbuje zakazać aborcji, składając wniosek o odwrócenie rozporządzenia zezwalającego pielęgniarkom i położnym na przepisywanie leku aborcyjnego MS-2 Step. Wniosek prawdopodobnie nie przejdzie, ale da potencjalnym zdrajcom kolejną szansę na przejście na drugą stronę i trafienie na nagłówki. Bo nic tak nie mówi 'pro-life' jak marnowanie czasu parlamentu na symboliczne gesty.