Ariana Grande pożegnała się we wtorek wieczorem ze łzami, kończąc trasę Eternal Sunshine i przygotowując się do wycofania się z blasku fleszy. Piosenkarka kilkakrotnie była bliska płaczu, zwłaszcza podczas utworu 'One Last Time', który stał się hymnem ocalałych z zamachu terrorystycznego w Manchesterze w 2017 roku.

'Londynie, będę potrzebować twojej pomocy przy tym utworze' – powiedziała, klękając przy publiczności. Finał był mieszanką triumfu i melancholii, a Grande nie okazywała oznak słabości mimo kontuzji stopy, która zmusiła ją do zamiany charakterystycznych szpilek na buty na platformie. Mimo to udało jej się przeskakiwać po scenie, nadrabiając utracony wzrost na palcach.

Jej opanowanie pękło podczas 'Nowhere, Nobody', gdy śpiewała 'Trudno uwierzyć w idealne zakończenie', ale szybko się pozbierała, pozostając magnetyczną przez cały czas. Zwracając się do tłumu, wyraziła wdzięczność: 'To było jedno z najpiękniejszych, niezwykłych doświadczeń w moim życiu i chciałam tylko wyrazić wdzięczność bez rozpłakania się'.

W zeszłym miesiącu Grande ogłosiła przerwę w publicznych występach w obliczu intensywnych spekulacji na temat jej zdrowia i wyglądu. Obejmuje to wycofanie się z produkcji 'Sunday in the Park with George' Stephena Sondheima w londyńskim Barbican latem przyszłego roku, gdzie miała wystąpić u boku swojej koleżanki z 'Wicked', Jonathana Baileya, który również wycofał się we wtorek.

Ogłoszenie pojawiło się wkrótce po premierze jej teledysku do 'Petal', który wzbudził obawy fanów o jej wagę. Jeden z fanów na X zauważył, że 33-latka 'stała się tak szczupła, że ludzie są naprawdę zaniepokojeni'. Dwa dni później jej publicysta ujawnił 'krok w tył od widoczności' z powodu 'niekończącej się, ciągłej publicznej kontroli'.

Grande uspokajała fanów, mówiąc, że decyzja wynika z 'przemyślanego, wzmocnionego miejsca' i była planowana 'dawno temu'. Dodała: 'Granice muszą być wyznaczane, ludzie czasem potrzebują przerwy'. Już wcześniej opisała trasę jako 'ostatnie hurra', chcąc skupić się na aktorstwie po swojej nominowanej do Oscara roli w 'Wicked'.

Londyński etap trasy, z 10 koncertami w O2 Arena, przyciągnął 200 000 fanów z całego świata, w tym z Chin, Australii i całej Europy. Drugiego wieczoru zaskoczyła publiczność duetem 'For Good' z koleżanką z 'Wicked', Cynthią Erivo. Krytycy byli w większości pod wrażeniem: Rolling Stone nazwał ją 'jedną z najlepszych piosenkarek swojego pokolenia', The Telegraph chwalił 'nienaganny' show, a BBC podkreślało 'delikatne i przepiękne' cichsze momenty. Jednak niektórzy wyrazili zaniepokojenie, a Kate Solomon z The Guardian przyznała, że 'ogarnęła ją autentyczna troska' o Grande, nawet gdy bawiła się na koncercie.

Ostatniego wieczoru Grande wystąpiła z ogromnym uśmiechem mimo 'głębokiego skaleczenia' na stopie, które zapewniła fanów, że nie jest poważne. Zakończyła show jak zawsze, wznosząc się na linach pod scenę i znikając, pozostawiając fanów z pytaniem, kiedy – i czy – zobaczą ją ponownie.