W ruchu, który nie zaskoczył absolutnie nikogo zaznajomionego z geologią Indonezji, Anak Krakatau wybuchł ponownie, odwołując setki lotów i pozostawiając dziesiątki tysięcy podróżnych na lotnisku Soekarno-Hatta w Dżakarcie. Wulkan, którego nazwa dosłownie oznacza 'Dziecko Krakatoa', najwyraźniej uznał, że niedzielny poranek to świetny moment, aby przypomnieć wszystkim o swoim istnieniu.

Władze poinformowały, że 209 lotów zostało zawieszonych po wykryciu popiołu z wulkanu w przestrzeni powietrznej w pobliżu lotniska. Erupcja rozpoczęła się późnym piątkowym wieczorem, z ciągłą aktywnością sejsmiczną, fontannami lawy i hukami - natura w wersji dramatycznego wejścia. Dwie kolejne erupcje nastąpiły wczesnym niedzielnym rankiem, dla urozmaicenia.

Ponad 22 000 osób zostało dotkniętych zawieszeniem lotów, które przedłużono do 13:30 (06:30 GMT). Ministerstwo transportu zauważyło, że najbardziej ucierpiały loty do i z Singapuru, ale Doha, Sydney i Kuala Lumpur również dostały swoją porcję popiołowego ciasta.

W rzadkim dobrym wieści, władze potwierdziły, że tym razem nie ma ostrzeżenia przed tsunami, w przeciwieństwie do grudnia 2018 roku, kiedy wulkan zawalił się i wywołał tsunami, które zabiło ponad 400 osób. Naukowcy później odkryli, że kawałki skał, które ześlizgnęły się z wulkanu, miały około 70-90 m wysokości - bo oczywiście, że miały.

Minister zdrowia zalecił mieszkańcom dotkniętych obszarów pozostanie w domach i noszenie masek ochronnych w celu ochrony przed problemami z układem oddechowym, oczami i skórą. Lokalna gazeta Kompas podała, że kilka szkół odwołało zajęcia w sobotę po tym, jak uczniowie i mieszkańcy doświadczyli podrażnienia oczu. Niektórzy rybacy również odwołali wyprawy, powołując się na bolące oczy - rybna wymówka, ale pozwolimy na to.

Jeden z mieszkańców, Aldi Candra Prayogi, powiedział Kompasowi, że czuł, jakby 'drobne ziarenka piasku dostały się do oczu', i używa kropli do oczu, aby złagodzić podrażnienie. Kurz jest tak gęsty, że musi zamiatać przednie podwórko co pięć minut. Mowa o niekończącym się obowiązku.

Anak Krakatau jest sporadycznie aktywny od czasu, gdy wynurzył się z morza w kalderze powstałej po erupcji góry Krakatoa w 1883 roku. To klasyczny przypadek historii powtarzającej się, z wulkanicznym akcentem. Indonezja leży na pacyficznym pierścieniu ognia, gdzie aktywność sejsmiczna i wulkaniczna jest tak powszechna jak korki w Dżakarcie.

Więc jeśli planujesz lecieć przez Dżakartę w najbliższym czasie, może warto sprawdzić u swojej linii lotniczej - i może spakować krople do oczu.