Władze Nepalu ds. katastrof mają nowy problem do swojej listy: jezioro, które powstało w miejscu katastrofalnej powodzi błyskawicznej, podnosi się i może pęknąć, więc grzecznie proszą wszystkich, aby trzymali się z dala od brzegów rzek. Jezioro powstało w środę, gdy rzeka została zablokowana, co brzmi jak początek bardzo złego żartu, ale w rzeczywistości to tylko kolejny wtorek w Himalajach.

Tymczasem liczby wciąż rosną. Abi Narayan Kafle, centralny rzecznik nepalskiej policji, powiedział AP, że w czwartek potwierdzono śmierć 353 osób. Lokalne media podają, że dotychczas odnaleziono 332 ciała, a ponad 900 osób wciąż uznaje się za zaginione. Bo dlaczego wszechświat miałby dać komukolwiek odetchnąć? W Tybecie, państwowy nadawca Chin podaje trzy potwierdzone zgony i ponad 500 zaginionych. Zespoły ratownicze znalazły ciała setki kilometrów w dół rzeki w nepalskim dystrykcie Chitwan, w pobliżu granicy z Tybetem – bo wody powodziowe pomyślały: „Czemu by nie rozprzestrzenić nieszczęścia?”.

Wśród zaginionych jest 35 Australijczyków, w tym para z Nowej Południowej Walii odbywająca duchową pielgrzymkę. Bo nic nie mówi „oświecenie” jak powódź błyskawiczna. Rząd Australii mówi, że urzędnicy „pracują przez całą dobę”, aby sprawdzić turystów, co prawdopodobnie jest małym pocieszeniem dla rodzin w kraju.

Nawet papież Leon XIV jest „zasmucony” zniszczeniami, a sekretarz stanu Watykanu, kardynał Pietro Parolin, wysłał notę wyrażającą serdeczne współczucie i duchową bliskość papieża. Minister spraw zagranicznych Singapuru Vivian Balakrishnan zadeklarował solidarność i pakiet pomocy humanitarnej oraz Zespół Reagowania Konsularnego dla dotkniętych Singapurczyków. Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, podczas wizyty w Walii Południowej, nazwał to „dewastującym obrazem” i zadeklarował 5 milionów funtów oraz służby ratownicze, zauważając, że niektórzy brytyjscy obywatele są zaginieni. „Sceny, jakich nigdy wcześniej nie widzieliśmy” – powiedział, co jest zarówno trafne, jak i nieco niedopowiedziane.

Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) uwolniła 997 000 CHF (około 911 000 funtów) ze swojego Funduszu Ratunkowego na Reagowanie w Katastrofach, w tym natychmiastową zaliczkę w wysokości 100 000 CHF. Zespoły Czerwonego Krzyża są na miejscu z żywnością, wodą, materiałami na schronienie i pierwszą pomocą, chociaż drogi są uszkodzone, a dostęp jest „skrajnie ograniczony” – co w języku Czerwonego Krzyża oznacza „powodzenia w dotarciu tam”.

Naukowcy wskazują na zmiany klimatyczne jako prawdopodobnego wspólnika, choć ostrożnie nie przypisują im całej winy. Katastrofa prawdopodobnie zaczęła się od ogromnej lawiny skalno-lodowej na północnych zboczach nepalskiego szczytu Langtang Lirung do rzeki Lhende Khola po stronie tybetańskiej. Simon Cox, główny naukowiec w programie Mountains to Sea w Earth Sciences New Zealand, mówi, że zmiany klimatyczne „tworzą warunki, które mogą destabilizować wysokogórskie skały i lód”, czyniąc osuwiska i kaskadowe zagrożenia, takie jak w tym tygodniu, częstszymi. Więc, no wiesz, dzięki, zmiany klimatyczne. Jakbyśmy potrzebowali więcej powodów do paniki.