Federalny sędzia oficjalnie ma za zadanie zdecydować, czy rozbić Live Nation-Ticketmaster, firmę, która sprawiła, że kupowanie biletów na koncerty przypomina negocjacje zakładników.

Ponad 30 stanów prosi sędziego Aruna Subramanian o nakazanie sprzedaży giganta biletowego, „wystarczającej liczby” dużych amfiteatrów oraz ograniczenie możliwości wiązania dostępu do pozostałych obiektów z korzystaniem z usług promocyjnych. W kwietniu ława przysięgłych uznała, że firma jest nielegalnym monopolistą, po ponad miesiącu procesu. Wstępna propozycja środków zaradczych nie obejmuje dalszego podziału innych części biznesu Live Nation, które prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta mówił wcześniej w tym tygodniu The Verge i innym mediom, że rozważają, ale stany zastrzegają sobie prawo do składania dodatkowych wniosków w miarę zdobywania większej wiedzy.

Nie jest jasne, jak daleko Subramanian będzie skłonny się posunąć w nakazywaniu środków zaradczych, ale wnioski wykraczają daleko poza to, co Departament Sprawiedliwości uzyskał w ugodzie z firmą w pierwszym tygodniu procesu. Ta umowa obejmowała obietnicę zbycia niektórych wyłącznych ustaleń rezerwacyjnych w kilkunastu amfiteatrach, ale nie sprzedaży samych obiektów.

Stany domagają się również środków zaradczych dotyczących konkretnych zarzutów, które pojawiły się w procesie, takich jak zakaz odwetu lub uzależniania możliwości zorganizowania koncertu w danym obiekcie od platformy biletowej, z której korzystają. Wnoszą także o szereg rekompensat pieniężnych, w tym zwrot nadpłat za opłaty biletowe.

Live Nation nie odpowiedziało natychmiast na prośbę o komentarz, choć obiecało walczyć z wyrokiem – prawdopodobnie zatrudniając więcej prawników niż jest miejsc w amfiteatrze.