W wielkiej tradycji ciekawostek piłkarskich, które istnieją wyłącznie po to, byś zaczął kwestionować swoje życiowe wybory, przedstawiamy: poszukiwanie zawodnika, który strzelił gola pierwszym dotknięciem piłki w swojej profesjonalnej karierze. Bo najwyraźniej strzelenie gola w debiucie to już zbyt banalne.

"Jamie Spencer, 17 lat, zaliczył swój pierwszy występ w pierwszej drużynie w meczu o stawkę, dla Huddersfield przeciwko Doncaster 9 września w prestiżowym EFL Trophy" – pisze Richard Askham, człowiek najwyraźniej mający za dużo wolnego czasu. "Wszedł na boisko jako rezerwowy w 66. minucie i strzelił gola drugim dotknięciem piłki – jednym ją przyjął, drugim strzelił. Czy ktoś kiedykolwiek strzelił gola swoim pierwszym dotknięciem, co jest jedynym sposobem, by przebić osiągnięcie młodego Spencera?"

Owszem, poruszaliśmy już wariację tego tematu w 2021 roku, skupiając się na zawodnikach, którzy strzelili gole pierwszym dotknięciem w debiucie dla nowego klubu. Ale w tym tygodniu idziemy na całość: pierwsze dotknięcie w całej ich profesjonalnej karierze. I tak, kilku z tamtego tekstu z 2021 roku wciąż się kwalifikuje, bo ciekawostki to nic innego jak recykling.

Więc kim są te mityczne stworzenia? Jack Aitchison dla Celticu w 2016 roku. Matt Hatch dla Central Coast Mariners w 2021 roku. Michael Ricketts, cud jednego występu w reprezentacji Anglii, dla Walsall przeciwko Brighton w 1996 roku. Maheta Molango – obecnie dyrektor generalny Związku Zawodowych Piłkarzy, bo jakżeby inaczej – dla Brighton przeciwko Reading w sierpniu 2004 roku. I Yan Dhanda dla Swansea City na Sheffield United w 2018 roku.

Tymczasem ta sama rubryka zajmuje się również europejskimi stadionami z niskimi ocenami w Google, przegranymi hat-trickami i ostatnim razem, gdy Hiszpania miała mniej niż 50% posiadania piłki. Bo nic nie mówi "dziennikarstwo piłkarskie" jak głębokie zanurzenie się w zbiorową opinię internetu na temat betonowych mis.