Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, opublikował publiczne przeprosiny za to, że jego firma nie powiadomiła organów ścigania o aktywności online osoby, która później zabiła osiem osób w Tumbler Ridge w Kolumbii Brytyjskiej. Przeprosiny, opublikowane w piątek, pojawiają się miesiące po strzelaninie z 10 lutego, w której 18-letnia Jesse Van Rootselaar zabiła swoją matkę, przyrodniego brata, pięcioro dzieci i nauczyciela, po czym popełniła samobójstwo, raniąc 25 innych osób.
OpenAI ujawniło po incydencie, że zidentyfikowało konto Van Rootselaar w czerwcu poprzedniego roku za pomocą działań wykrywających nadużycia w celu „dalszego prowadzenia działań brutalnych”. Firma rozważała zgłoszenie konta Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej, ale uznała, że aktywność nie spełniała jej progu dla zgłoszenia organom ścigania. Zamiast tego po prostu zbanowała konto za naruszenie polityki użytkowania. Bo nic tak nie mówi „traktujemy groźby poważnie” jak grzecznie egzekwowane naruszenie warunków korzystania z usługi.
List Altmana, skierowany do społeczności i udostępniony przez premiera Kolumbii Brytyjskiej Davida Eby'ego, czyta się jak mistrzowska lekcja spóźnionego żalu: „Jestem głęboko przepraszam, że nie powiadomiliśmy organów ścigania o koncie, które zostało zbanowane w czerwcu. Chociaż wiem, że słowa nigdy nie wystarczą, wierzę, że przeprosiny są konieczne, aby uznać krzywdę i nieodwracalną stratę, jaką poniosła wasza społeczność”. Rozmawiał także z burmistrzem Tumbler Ridge, Darrylem Krakowką, i Eby'm, którzy „przekazali gniew, smutek i zaniepokojenie” odczuwane lokalnie. Altman zobowiązał się do współpracy z rządami w celu zapobiegania przyszłym tragediom, co jest miłym sentymentem, choć może trochę spóźnionym dla ośmiu osób, które nie będą z tego korzystać.
Eby nazwał przeprosiny „koniecznymi, a jednak rażąco niewystarczającymi wobec zniszczeń, jakie wyrządzono rodzinom z Tumbler Ridge”. Podejrzewamy, że to dyplomatyczne określenie na „zobaczymy się w sądzie”.