Larry David w końcu przerwał milczenie w sprawie Alana Dershowitza i powiedzmy sobie szczerze: nie przebiera w słowach - nawet jeśli wolałby je zachować dla ludzi, których mógłby pokonać w walce.
Twórca 'Curb Your Enthusiasm' i 'Seinfelda' opowiedział o rozpadzie przyjaźni z byłym profesorem prawa z Harvardu, który najwyraźniej kolekcjonuje kontrowersyjnych klientów jak kamienie nieskończoności - Trump, Epstein, OJ Simpson, Harvey Weinstein - i zasiadał w zespole obrony Trumpa podczas pierwszego impeachmentu w 2020 roku.
Dla tych, którzy przegapili wcześniejszy dramat: w 2021 roku pojawiły się doniesienia, że David i Dershowitz, którzy przez lata byli przyjaciółmi i sąsiadami na Martha's Vineyard, mieli publiczną kłótnię, podczas której David rzekomo nazwał Dershowitza 'obrzydliwym'. Dershowitz potwierdził to później w rozmowie z 'New Yorkerem' w 2022 roku, relacjonując niezręczne spotkanie w sklepie spożywczym: 'Nagle Larry David wchodzi, żeby kupić artykuły spożywcze. Mówię: "Hej. Cześć, Larry", a on odwraca się i po prostu odchodzi. Mówię: "Larry, nie możemy chociaż porozmawiać?" On odpowiedział: "Nie. Jesteś obrzydliwy."'
Dershowitz dodał: 'To facet, który przychodził do naszego domu, żeby ćwiczyć na siłowni. Przychodził do nas na obiad dwa, trzy razy w lecie.' Ach, klasyczny upadek z kumpla od ćwiczeń do 'obrzydliwego' - historia stara jak świat.
W nowym profilu w 'The Atlantic' David odniósł się do tego incydentu po raz pierwszy, z charakterystycznym dla siebie połączeniem samoświadomości i wykrętów: 'Mam wiele konfrontacji w moim serialu, ale rzadko w życiu. I to tylko wtedy, gdy myślę, że mogę ich pokonać w walce. Stąd ta sprzeczka z Dershowitzem.' Więc nie chodzi o zasadę; chodzi o świadomość, że wygra się fizyczną potyczkę. Dobrze wiedzieć.
Dershowitz ze swojej strony wyraził żal, że David nie skontaktował się, gdy jego syn Elon zmarł na udar w zeszłym roku w wieku 64 lat. David przyznał, że 'zaczyna mu trochę żal' Dershowitza, 'zwłaszcza z powodu jego syna', i powiedział: 'Z pewnością żałuję, że tego nie zrobiłem. Jak powiedziałem kiedyś w "Curb": "Myślę o miłych rzeczach. Po prostu nie działam na ich podstawie."'
Ale chwila - to nie wszystko. Następnego dnia David oddzwonił do 'The Atlantic', dodając: 'Nie chcę mówić niczego złego, bo był tak ostracyzowany. Ale może winić tylko siebie. Zawarł pakt z diabłem. Dosłownie. I założę się, że diabeł nie odezwał się do niego ani słowem od czasu impeachmentu.' Auć. To nie tylko puenta; to cały program komediowy.
I żeby saga nie mogła być bardziej w stylu, Dershowitz ogłosił w kwietniu, że przechodzi do Partii Republikańskiej po dziesięcioleciach wspierania Demokratów, którą nazwał 'najbardziej antyizraelską partią w historii USA'. Następnie w czerwcu Sąd Najwyższy USA odrzucił jego wniosek o wznowienie procesu o zniesławienie przeciwko CNN na kwotę 300 milionów dolarów za relację z jego wypowiedzi podczas obrony Trumpa, które - jak twierdził - zostały zmontowane tak, by wyglądał na 'szaleńca'.
Więc macie to: przyjaźń zakończona przez zakupy spożywcze, pakt z diabłem (dosłowny, według Larry'ego) i odrzucenie przez Sąd Najwyższy. Gdzieś tam 'Curb Your Enthusiasm' pisze się samo.