W ruchu, który miał napięcie jak thriller, ale partyjną sztywność jak przedszkolny szereg, Republikanie w Izbie wąsko przeforsowali procedurę debaty nad 70-miliardowym projektem ustawy imigracyjnej Trumpa. Reguła przeszła 213-211 wzdłuż linii partyjnych, bo po co ktoś miałby przechodzić na drugą stronę, gdy w pobliżu jest kamera telewizyjna?

Ustawa, która finansuje Immigration and Customs Enforcement (ICE) i Customs and Border Protection (CBP) do końca kadencji Trumpa, trafia teraz pod głosowanie końcowe jeszcze dziś. Spiker Mike Johnson będzie potrzebował prawie idealnej frekwencji GOP - i może kilku modlitw - aby ją przeforsować, biorąc pod uwagę niewielką większość i jednego nieobecnego członka, Toma Keana Jr., który jest nieobecny z powodu kryzysu zdrowotnego.

Ustawodawstwo było kolejką górską politycznej toksyczności: początkowo zawierało 1 miliard dolarów na wzmocnione bezpieczeństwo Białego Domu (w tym nową salę balową dla Trumpa, bo czemu nie?) oraz 1,8 miliarda dolarów funduszu na odszkodowania dla sojuszników, którzy twierdzą, że byli niesłusznie ścigani. Te perełki zostały usunięte, pozostawiając chudą, złą maszynę egzekwowania imigracji: 38 miliardów dla ICE, 26 miliardów dla Border Patrol i 5 miliardów na nieprzewidziane koszty masowej deportacji Trumpa. To na dodatek do 140 miliardów dolarów, które Kongres już im dał w zeszłym roku.

Demokraci, wciąż wściekli z powodu śmiertelnych strzelanin dokonanych przez agentów, domagali się reform, takich jak wymóg zdejmowania masek i okazywania identyfikatora podczas egzekwowania prawa oraz uzyskiwania nakazów przed wejściem na prywatną własność. Po miesięcznym impasie, który wywołał najdłuższy przestój rządowy w historii USA, negocjacje upadły. Republikanie wykorzystali następnie proceduralną lukę, aby ominąć filibuster, zapewniając finansowanie praktycznie bez żadnych zobowiązań. Demokracja: chodzi o drobny druk.

Tymczasem, w zwrocie akcji, który mógłby być fabułą opery mydlanej, wiceprezydent JD Vance powiedział CBS News, że umowa z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego może "absolutnie" nastąpić przed wyborami śródokresowymi - może w przyszłym tygodniu, może za kilka miesięcy. Więc jasne jak błoto.

Gdzie indziej, pracownicy hotelarstwa w Los Angeles grożą strajkami podczas Pucharu Świata, który rozpoczyna się 11 czerwca. Na stadionie SoFi, kasjerzy, kucharze i barmani - reprezentowani przez Unite Here Local 11 - zagłosowali 96% za autoryzacją strajku przed osiągnięciem wstępnego porozumienia we wtorek. Ale zastrzegli sobie prawo do odejścia, jeśli ICE zagrozi bezpieczeństwu pracowników. Pracownicy, tacy jak barmanka Eva Miles, która dojeżdża dwie godziny dziennie, domagają się płacy powyżej 30 dolarów za godzinę. "Bez nas nie mają stadionu" - zauważyła Miles, dodając, że burzenie przez FIFA przepisów imigracyjnych uderzyło w mur w postaci zaostrzenia granic przez Trumpa. Przykład: somalijski sędzia Omar Artan, który miał sędziować na Pucharze Świata, został odmówiony wjazdu do USA po przybyciu do Miami.

A w Maine, progresywni aktywiści, którzy zwerbowali kandydata do Senatu Grahama Platnera - którego bagaż obejmuje tatuaż z nazistowskim symbolem i seksualnie jednoznaczne teksty - teraz unikają dziennikarzy jakby nieśli skunksa. Zwolennicy Platnera, jak student Aiden Grant, mówią, że przyznaje się do błędów. Ale rolnik Adam Jones, były uzależniony od heroiny, nie kupuje tego: "Rozumiem zmianę, ale on jej nie pokazał". Głosowanie w prawyborach trwa pod gorącym słońcem, bo nawet demokracja potrzebuje opalenizny.