W ruchu, który zaskoczy dokładnie nikogo, kto śledzi przewidywalną grę w technologicznego "przeskakiwania przez siebie", Huawei wypuścił w Chinach swój składany telefon Pura X Max, oficjalnie wyprzedzając Samsunga i Apple'a z pierwszym komercyjnie dostępnym "szerokim" smartfonem składanym. To urządzenie w stylu "paszportowym" jest już dostępne do przedsprzedaży, dając nam pełne specyfikacje i cenę po zwiastunie projektu z zeszłego tygodnia.
Są dwie wersje, bo oczywiście muszą być. Standardowy Pura X Max zaczyna się od 10 999 juanów (około 1 613 dolarów) za 12 GB RAM i 256 GB pamięci, lub 11 999 juanów (około 1 800 dolarów) za 512 GB. Dla tych, którzy lubią płacić więcej za słowo "Kolekcjonerska", ta edycja zaczyna się od 12 999 juanów (około 1 906 dolarów) za 16 GB/512 GB, lub 13 999 juanów (około 2 053 dolarów) za konfigurację 16 GB/1 TB.
Kluczowym chwytem jest jego książkowe, szerokie ustawienie ekranu - odejście od wysokich składanych smartfonów, do których przywykliśmy. Posiada 5,4-calowy ekran zewnętrzny z maksymalną jasnością 3500 nitów. Otwórz go, a powita cię 7,7-calowy ekran wewnętrzny, który osiąga do 3000 nitów, przy czym oba ekrany obsługują adaptacyjną częstotliwość odświeżania LTPO 1-120 Hz.
Tymczasem Apple i Samsung podobno wciąż są w warsztacie, majsterkując nad własnymi szerokimi składanymi smartfonami. Różne przecieki sugerowały rzekomy składany iPhone i szerszy Samsung Z Fold, ale żaden z nich nie ma się pojawić przed drugą połową 2026 roku. To daje Huawei znaczną, i prawdopodobnie tymczasową, przewagę w tym rodzącym się trendzie projektowym.
Pod maską telefon napędzany jest własnym chipsetem Huawei Kirin 9030 Pro i baterią 5 300 mAh, z obsługą ładowania przewodowego 66 W i bezprzewodowego 50 W. System aparatów obejmuje główny aparat 50 MP ze zmienną przysłoną, obiektyw tele 50 MP i ultra-szerokokątny 12,5 MP. Działa na HarmonyOS 6.1, obsługuje rysik Huawei M-Pen 3 Mini i oferuje zestaw funkcji AI, w tym rekomendacje pozy do fotografii.
Huawei nie potwierdził żadnych planów wydania Pura X Max poza Chinami, perspektywa, która powinna dać jego rywalom dokładnie tyle czasu, by udawać, że nie zostali przyłapani na drzemce.