W ruchu, który stoi w sprzeczności z obecną obsesją branży venture capital na punkcie coraz większych funduszy, Greylock Ventures ogłosił nowy fundusz o wartości 1,5 miliarda dolarów – swój 18. z kolei. 61-letnia firma mogła zebrać „wielokrotność” tej kwoty, według partnera Saama Motamediego, ale nie zrobiła tego, bo najwyraźniej niektórzy wciąż wierzą w jakość ponad ilość.

Fundusz jest o 50% większy niż poprzedni pojazd Greylocka o wartości 1 miliarda dolarów z 2023 roku i mniej więcej odpowiada temu, co firma zebrała podczas pandemii. Ale podczas gdy inne firmy gromadzą kapitał jak smoki, Greylock utrzymuje swoje portfolio małe. 10 partnerów firmy będzie dokonywać tylko jednej lub dwóch nowych inwestycji rocznie, co da około 25 spółek z tego funduszu.

Greylock planuje skupić się na startupach na wczesnym etapie, inkubując firmy od podstaw – strategia, która dała nam Palo Alto Networks (uruchomione w jego biurach 21 lat temu) i Abnormal (inkubowane w 2018 roku, obecnie wyceniane na 5,1 miliarda dolarów). Ale nie zignoruje możliwości na późniejszym etapie, czego dowodem są inwestycje w Anthropic, Revolut i Wiz z poprzedniego funduszu. Inwestycja w Anthropic, dokonana podczas serii F przy wycenie 183 miliardów dolarów, była największą w historii Greylocka.

Motamedi szacuje, że około 15% nowego funduszu trafi do startupów na późniejszym etapie, ale podkreśla, że Greylock wciąż jest zasadniczo inwestorem wczesnego etapu. Jak wczesnego? Mówi, że poniedziałkowe spotkania partnerów składają się głównie z imion ludzi, a nie nazw firm. „Często firma nawet nie istnieje” – powiedział. Więc jeśli jesteś genialnym założycielem z niczym poza pomysłem i marzeniem, Greylock może być twoimi ludźmi.