Strażacy w Tennessee dostali przedsmak obchodów Dnia Niepodległości w tym tygodniu, gdy ciężarówka ciągnąca przyczepę pełną fajerwerków zapaliła się na głównej autostradzie, zamieniając rutynowy dojazd do pracy w improwizowany pokaz pirotechniczny.
Nagranie z miejsca zdarzenia na autostradzie międzystanowej nr 75 w społeczności Ooltewah uchwyciło spektakularną chmurę iskier i rakiet wydobywających się z przyczepy, podczas gdy oszołomiony tłum obserwował z wiaduktu, jakby natknął się na bardzo niebezpieczny, nielegalny park rozrywki.
Ochotnicza straż pożarna Tri-Community wydała oświadczenie: „Przyczepa była wypełniona fajerwerkami, które wszystkie zajęły się ogniem i eksplodowały podczas zdarzenia”. W filmie na Facebooku strażacy zauważyli, że urządzenia „wylatywały w różnych kierunkach, zagrażając kierowcom”, ale cudem nikt nie odniósł obrażeń. Ruch został wstrzymany na krótko, zanim służby opanowały sytuację.
Władze wciąż nie są pewne, dokąd zmierzała ciężarówka ani co wywołało pożar. Incydent wpisuje się w chlubną tradycję nietypowych wypadków z ładunkiem na autostradach: w marcu 40 000 funtów bardzo twardego tofu rozsypało się w pobliżu małego miasteczka w Missouri, a w zeszłym roku strażacy interweniowali przy wypadku ciężarówki wiozącej steki z antrykotu, które stanęły w płomieniach. Amerykańskie autostrady, jak się okazuje, nigdy nie są nudne.