Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oskarżył Andy'ego Burnhama o chęć kontynuacji konfliktu na Ukrainie, wrzucając brytyjskiego premiera i fińskiego prezydenta Alexandra Stubba do „partii wojny”. Bo nic tak nie mówi „pokój”, jak obrażanie ludzi próbujących zakończyć twoją wojnę.
Podczas wizyty w Kijowie wczoraj Stubb wyraził poparcie dla dalekosiężnych uderzeń Ukrainy na terytorium Rosji, argumentując, że mogą one podnieść koszty wojny dla Moskwy i skłonić ją do stołu negocjacyjnego. Pieskow odpowiedział: „Widzimy teraz, że takie eskalacyjne oświadczenia przeważyły. Pan Stubb jest również wybitnym przedstawicielem 'partii wojny', wraz z brytyjskim premierem. Wyróżnili się w ciągu ostatnich dni takimi wojowniczymi oświadczeniami. Chcą, aby wojna trwała.”
Tymczasem prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił we wtorek, że Ukraina otrzymała niewielką liczbę amerykańskich przechwytujących Patriot zdolnych do zestrzeliwania rosyjskich rakiet balistycznych. Reuters podaje, że kraj otrzymał również potwierdzenie przyszłych dostaw francuskiego systemu rakiet ziemia-powietrze Crotale. Zełenski, jak zawsze drażniący, nie powiedział, ile ich przybyło ani kto je dostarczył. Mówił do ukraińskiego nadawcy państwowego Suspilne.
W innych wiadomościach dyplomatycznych, ministerstwo spraw zagranicznych Moskwy odrzuciło oskarżenia Francji, że Rosja przeprowadziła kampanię cyberataków przeciwko krajom europejskim, mówiąc, że Paryż próbuje ożywić „mit o 'rosyjskim zagrożeniu'”. Bo w 2024 roku, po co mity, skoro mamy rzeczywistość?
Wysłannik Watykanu Paul Gallagher spotkał się z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem w Moskwie, gdzie powiedział: „Wojna ukraińska musi się skończyć”, a obaj omówili „drogi do osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju na Ukrainie”. Świat potrzebował dyplomacji „bardziej niż kiedykolwiek”, powiedział Gallagher, prawdopodobnie unikając ironii spotkania w Moskwie.
Amerykański wojskowy samolot transportowy, Boeing C-17A Globemaster III, wylądował w Moskwie dziś rano, według TASS. Wyleciał z Joint Base Andrews koło Waszyngtonu w niedzielę, przeleciał przez Rygę na Łotwie i wylądował około 10:00 czasu lokalnego. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, zawsze źródło informacji, nie miał o nim żadnych informacji. Ostatni raz amerykański odrzutowiec poleciał do Rosji z Europy w styczniu, kiedy specjalni wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner udali się do Moskwy na rozmowy pokojowe z Władimirem Putinem. Ale tym razem – bez komentarza.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz po raz pierwszy wypowiedział się na temat próby ataku dronem na lotnisko w Lipsku na początku tego miesiąca. Mały dron z materiałami wybuchowymi został znaleziony na lotnisku Leipzig/Halle, ważnym węźle cargo i logistyki wojskowej, który obsługuje dostawy pomocy dla Ukrainy. Incydent zmusił kilka lotów do zmiany trasy, a robot saperski rozbroił urządzenie. Merz powiedział, że Niemcy „coraz częściej znajdują się na celowniku hybrydowych napastników” i że sprawcy „zapłacą za to”. Nie wymienił podejrzanych, ale lokalne media, powołując się na źródła bezpieczeństwa, donosiły o potencjalnym udziale Rosji. Szokujące.
W innych wiadomościach, co najmniej 35 000 więcej osób zmarło podczas rekordowych fal upałów w Europie tego lata, niż normalnie by się spodziewano. Wstępne dane obejmujące zaledwie połowę kontynentu pokazują, że nadwyżka zgonów w Niemczech, Francji i Hiszpanii już przekroczyła 25 000. Eksperci ostrzegają, że liczba ta wzrośnie po skonsolidowaniu danych za sierpień. Bo po co mieć jeden kryzys, skoro można mieć dwa?
Zełenski był zajęty na X, dziękując światowym przywódcom za życzenia z okazji Dnia Niepodległości. Do króla Karola i królowej Camilli napisał serdeczny list o historii, kulturze i niezłomnym duchu narodowym Ukrainy. Do Donalda Trumpa powiedział, że gratulacje prezydenta podniosły na duchu „podobnie jak dźwięk startu Patriota PAC-3”. Bo nic tak nie mówi „dzięki za miłe słowa”, jak wyraźne przypomnienie, że potrzebujesz rakiet.
W swojej pierwszej międzynarodowej podróży jako premier, Andy Burnham przybył do Kijowa wczoraj, ogłaszając, że Wielka Brytania udostępni plany brytyjskich komponentów