W końcu się dzieje – w tym tygodniu Apple (prawdopodobnie) ma zamiar zaprezentować swój pierwszy składany iPhone, zaledwie pół dekady po tym, jak Samsung ze śmiechem zgarnął kasę za swój pierwszy składak. Coroczne wydarzenia Apple dotyczące iPhone'a to zawsze spektakl, ale tegoroczna prezentacja 9 września jest jedną z najbardziej wyczekiwanych w ostatnich latach. Gdy Tim Cook przekazuje stery CEO Johnowi Ternusowi, byłemu wiceprezesowi ds. inżynierii sprzętu, oczekiwania są wysokie – zwłaszcza że Apple w końcu obejmuje formę, która istnieje na rynku od 2019 roku.

Apple, jak to ma w zwyczaju, zachowuje milczenie, ale przecieki dały dość szczegółowy obraz. Składany iPhone jest główną atrakcją, ale spodziewamy się również wiadomości o AirPodsach, HomePodach i nieszczęśliwej linii iPhone 18. Jeśli Apple kazał nam czekać ponad pięć lat na wejście na rynek składaków, jego pierwsza próba musi być znakomita – zwłaszcza że raporty sugerują, że telefon będzie kosztować ponad 2000 dolarów. Jasne, to mniej niż 3500 dolarów za Vision Pro, ale w przeciwieństwie do zestawów VR, ludzie faktycznie kupują smartfony. I to dużo.

Wcześni testerzy, według Marka Gurmana z Bloomberga, mają pozytywne doświadczenia. Składany iPhone podobno sprawia wrażenie premium, mieści się wygodnie w kieszeni i otwiera się w szeroki ekran przypominający iPada. Spodziewaj się ekranu zewnętrznego o przekątnej 5,5 cala, który po rozłożeniu zwiększa się do 7,8 cala. Po złożeniu jest krótszy i szerszy niż typowy iPhone – więc w końcu będzie można go odróżnić od pozostałych 87 iPhone'ów w metrze.

Aby był wystarczająco smukły do kieszeni, Apple poszedł na kompromisy. Urządzenie podobno pomija teleobiektyw, co może zaboleć tych, którzy są gotowi wyłożyć tyle, że wystarczyłoby na wyżywienie rodziny przez miesiące. Ale nie bój się: będzie miał tylny aparat z podwójnym obiektywem z głównym i ultraszerokim, podobnie jak w bardziej podstawowych modelach Apple. MagSafe będzie dostępny, ale Face ID podobno wypada, zastąpione czujnikiem odcisków palców Touch ID z boku. Dotknięcie przycisku jest mniej więcej tak proste, jak spojrzenie na ekran, więc to nie jest wielka strata – tylko drobna korekta pamięci mięśniowej.

Podobnie jak inne składane telefony, iPhone Ultra (lub jak go nazwą) będzie obsługiwał multitasking obok siebie, pozwalając na uruchamianie dwóch aplikacji jednocześnie na rozłożonym ekranie. Będzie działać na iOS, a nie iPadOS, mimo że po otwarciu przypomina małego iPada – co nie stanowi problemu, biorąc pod uwagę najnowsze chipy Apple, te same, które podobno zasilają budżetowego MacBooka Neo. A co do znienawidzonego zagięcia – tej zmory składanych telefonów – Apple podobno zaprojektowało wyświetlacz, na którym jest ono mniej widoczne. Bo nic tak nie mówi 'premium' jak płacenie 2000 dolarów za ekran, który nadal się składa.

Jeśli składane telefony to nie twoja bajka, albo po prostu nie chcesz podwajać budżetu na telefon, Apple prawdopodobnie wypuści również nowe modele iPhone 18. Przecieki wskazują na 18 Pro i Pro Max, ale standardowy iPhone 18 może pojawić się sześć miesięcy po wrześniowym wydarzeniu – pierwszy raz Apple wypuszcza modele premium przed standardowym. Bo po co trzymać się wzorca, skoro można go złamać?

Wraz z w końcu wdrażaną aktualizacją Siri opartą na Gemini, Apple prawdopodobnie odświeży również HomePoda, swoją odpowiedź na Amazon Echo. Odniesienia do niewydanych HomePodów znaleziono w wersji zapoznawczej macOS, wraz z czymś znacznie dziwniejszym: AirPodsami z wbudowanymi kamerami. Badacz Aaron Perris znalazł w tej samej wersji wideo przedstawiające osobę noszącą AirPodsy i podnoszącą książkę, z komentarzem: 'Dzięki Visual Intelligence twój świat staje się zapisywalny. Widzisz coś, co ci się podoba? Po prostu poproś, żebym to zapisał na później.'

Tak, AirPodsy z kamerami. Porównania do zniesławionych 'okularów zboczeńców' Meta są nieuniknione, ale mamy nadzieję, że Apple, które zbudowało swoją markę na prywatności, poradzi sobie lepiej. Gurman donosi, że kamery 'zasadniczo działają jak oczy asystenta cyfrowego Siri i nie są zaprojektowane do robienia zdjęć ani nagrywania wideo', przechwytując tylko informacje wizualne o niskiej rozdzielczości. Więc nie, nie będą nagrywać twojego życia – tylko po cichu je obserwować, aby pomóc Siri, asystentowi, którego używałeś głównie do ustawiania timerów, robić więcej. Postęp.