Administracja Trumpa oficjalnie przeszła do przeklasyfikowania marihuany z substancji z Wykazu I do Wykazu III, pełne cztery miesiące po tym, jak Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze domagające się dokładnie tego. Lepiej późno niż wcale, chyba że jesteś facetem obecnie uwięzionym za posiadanie tego, co jest teraz technicznie mniej straszną substancją.
Wykaz I, dla tych, którzy śledzą na bieżąco, był federalną kategorią „to w zasadzie heroina”, wrzucającą marihuanę do jednego worka z LSD, MDMA i syntetycznymi opioidami. Wykaz III natomiast umieszcza ją w przytulnym towarzystwie ketaminy, sterydów anabolicznych i testosteronu. Czyli mniej „brama do piekła”, a bardziej „weekendowy reżim bywalca siłowni”.
Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Trumpa, Todd Blanche, podpisał zarządzenie w czwartek i udał się na X, aby ogłosić, że Departament Sprawiedliwości „realizuje obietnicę prezydenta Trumpa dotyczącą poprawy amerykańskiej opieki zdrowotnej”. Post obiecywał więcej badań nad bezpieczeństwem i skutecznością marihuany, co jest trochę jak obiecywanie zbadania, czy woda jest mokra, po tym jak piłeś ją przez lata.
Ten ruch następuje zaledwie kilka dni po tym, jak Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w celu przyspieszenia przeglądu leków psychodelicznych, w tym ibogainy – substancji występującej w zachodnioafrykańskim krzewie, która również znajduje się w najwyższej kategorii nielegalnych narkotyków. Podczas podpisywania Trump narzekał, że urzędnicy federalni „zwlekają” z procesem przeklasyfikowania marihuany, co jest bogate, biorąc pod uwagę, że zajęło to cztery miesiące, aby zrobić to, o co prosił.
„Zrobicie to przeklasyfikowanie, prawda, proszę?” – błagał Trump urzędników poza kamerą. „Wiecie, oni zwlekają z przeklasyfikowaniem. Zrobicie to, prawda?” Można sobie wyobrazić urzędników nerwowo kiwających głowami, chowając papiery pod stosem innych rozporządzeń wykonawczych.
Zanim ktoś zapali radosnego jointa, należy zauważyć, że przeklasyfikowanie nie legalizuje natychmiast marihuany. Nie wpłynie na wyroki dla obecnie uwięzionych za posiadanie, ani nie pozwoli nagle bankom dotykać pieniędzy z konopi bez obaw o zarzuty prania pieniędzy. Ponadto, generalnie nielegalny jest transport substancji z Wykazu III przez granice stanowe, więc ta „nadwyżka ganji” w legalnych stanach nigdzie nie pójdzie.
Roger Stone, republikański operatyw, który wygląda jak ludzki kciuk w fedorze, niedawno powiedział Marijuana Moment, że „niezwykle ważne” jest załatwienie tego przed wyborami śródokresowymi, aby przyciągnąć młodych i libertariańskich wyborców. Oskarżył kogoś w administracji o „wstrzymywanie” procesu, co jest politycznym odpowiednikiem obwiniania psa o zjedzenie pracy domowej.
Ogłoszenie następuje trzy tygodnie po tym, jak Pam Bondi – która sprzeciwiała się reformie marihuany na Florydzie – została zwolniona ze stanowiska prokuratora generalnego i zastąpiona przez Blanche'a. Podczas procesu zatwierdzania Blanche obiecał „dokładne rozważenie” przeklasyfikowania, co najwyraźniej zajęło około czterech miesięcy dokładnego rozważania.
Większość Amerykanów popiera złagodzenie restrykcji dotyczących marihuany, choć entuzjazm nieco ostygł, odkąd legalne stany zaczęły pachnieć jak koncert Phisha w każdy weekend. Sondaż Economist/YouGov wykazał, że 53% dorosłych popiera legalizację, w tym 35% republikanów. Tymczasem badanie NuggMD – platformy telezdrowia konopi, która z pewnością nie ma żadnego interesu w tej grze – wykazało, że 83% popiera rozporządzenie wykonawcze Trumpa. Szokująco, tylko 7% było przeciwnych, podczas gdy 10% najwyraźniej nie miało zdania na temat trawki, co rodzi pytania o ich uczciwość.