W ruchu, który doskonale łączy współczesne randkowanie z dystopijną fantastyką naukową, projekt World Sama Altmana skanujący tęczówkę ogłosił nową funkcję dla zakochanego w bólu. Od piątkowego wydarzenia w San Francisco, użytkownicy Tinder na całym świecie mogą teraz ozdobić swoje profile cyfrową odznaką, która krzyczy: 'Jestem zweryfikowanym człowiekiem, nie botem'. Jedynym warunkiem wstępnym tego zaszczytu jest wcześniejsze poddanie swoich gałek ocznych skrupulatnej analizie jednej z lśniących białych Kul World w celu skanu biometrycznego.
To globalne wdrożenie następuje po projekcie pilotażowym, który World, inicjatywa weryfikująca człowieczeństwo, wcześniej przeprowadziła konkretnie w Japonii. Wydaje się, że rynek testowy udowodnił, że ludzie są gotowi wymienić skan swoich unikalnych wzorów tęczówki na niewielką przewagę w konkurencyjnej puli randkowej. Kula, urządzenie, które brzmi, jakby było pożyczone z zestawu wróżbity, jest teraz twoim biletem do zweryfikowanej autentyczności w jednej z najpopularniejszych aplikacji randkowych na świecie.
Ogłoszenie potwierdza, że droga do udowodnienia, że jesteś prawdziwą osobą na Tinder, oficjalnie prowadzi teraz przez osobliwy sprzęt Sama Altmana. To fascynujące rozwiązanie problemu podszywania się online, sugerujące, że w przyszłości twoim najbardziej intymnym identyfikatorem może być klucz do uzyskania pierwszej randki. Lśniąca biała Kula, niegdyś niszowa ciekawostka, jest teraz pozycjonowana jako niezbędne narzędzie dla romantycznie nastawionych.
Ostatecznie to partnerstwo oznacza, że twoja biologiczna wyjątkowość jest najnowszą funkcją premium dla twojego profilu randkowego. To nowy, śmiały świat, w którym 'zweryfikowany człowiek' jest punktem sprzedaży, dzięki urządzeniu, które wygląda, jakby powinno wydawać przepowiednie, a nie dane osobowe. Można sobie tylko wyobrazić podrywaczy: 'Moje tęczówki są zweryfikowane przez World, ale moje serce należy całkowicie do ciebie.'