Donald Trump potwierdził, że „nie miałby nic przeciwko” drastycznemu zmniejszeniu personelu Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego, które – jak twierdzi – jest „zbyt duże od zbyt dawna”. Prezydent powiedział dziś rano „Wall Street Journal”, że chce, aby Bill Pulte – jego nowy p.o. dyrektora wywiadu narodowego, który nie ma żadnego doświadczenia w wywiadzie – kontynuował ograniczanie biura już znacznie okrojonego podczas drugiej kadencji Trumpa. Zapytany, jak długo Pulte będzie pełnił tę funkcję, Trump odpowiedział: „To zależy, jak długo potrwa znalezienie kogoś na stałe”, dodając, że ma zaplanowanych pięć rozmów kwalifikacyjnych na stałe stanowisko, po czym nagle przeszedł do mówienia o stopach procentowych.
Tymczasem w zdumiewającym rozwoju wydarzeń, który nikogo nie zaskoczył, coś, co prezydent powiedział wczoraj, okazało się nieprawdą. Podczas chaotycznego wystąpienia w czwartek Trump ogłosił plany budowy promenady po wschodniej stronie Pomnika Lincolna – prawdopodobnie nazwanej jego imieniem – twierdząc, że oryginalne plany z 1912 roku autorstwa architekta Henry’ego Bacona zakładały, iż pomnik będzie zwrócony w stronę rzeki Potomac na zachodzie. Prezydent zbił z tropu historyków, sugerując, że pomnik został zbudowany „tyłem do przodu”. W rzeczywistości oryginalny projekt Bacona, dostępny na stronie Archiwów Narodowych, wyraźnie pokazuje, że frontem zawsze była strona wschodnia. Skąd Trump wziął ten pomysł, pozostaje nieznane, choć warto zauważyć, że kilka tygodni temu był wyśmiewany w mediach społecznościowych za udostępnienie wygenerowanego przez AI obrazu pomnika zwróconego w złym kierunku.
Departament Sprawiedliwości wysłał dziś rano prawnika do obserwacji przetwarzania kart do głosowania w Los Angeles, dzień po tym, jak Trump bezpodstawnie zarzucił „WIELKIE OSZUSTWO” w wyborach w Kalifornii. Rzecznik biura rejestratora wyborczego powiedział CNN, że asystent prokuratora USA przybył dziś rano, otrzymał przegląd publicznego programu obserwacji i wziął udział w inspekcji – zauważając, że przetwarzanie kart jest już otwarte dla publicznej obserwacji. Kilka kluczowych wyścigów pozostaje nierozstrzygniętych, częściowo z powodu znacznej liczby głosów korespondencyjnych, co najwyraźniej liczy się jako „oszustwo”, gdy się przegrywa.
W rozwoju wydarzeń, który mógłby sprawić, że Marbury v. Madison przewróciłoby się w grobie, prawnik Departamentu Sprawiedliwości argumentował, że żaden sąd nie ma uprawnień do wstrzymania budowy wartej 400 milionów dolarów sali balowej Białego Domu i bezpiecznego podziemnego obiektu – tylko Kongres może to powstrzymać. Administracja Trumpa zwraca się do Sądu Apelacyjnego Dystryktu Kolumbii o odwrócenie decyzji sądu niższej instancji blokującej budowę sali balowej na miejscu zburzonego Skrzydła Wschodniego. National Trust for Historic Preservation pozwał w październiku, po rozpoczęciu budowy bez dopełnienia wymaganych przeglądów i zatwierdzeń. Podczas rozprawy sędzia Patricia Millet zapytała, czy projekt można zatrzymać, jeśli stanowiłby „całkowite bezprawie ze strony rządu”. Zastępca głównego asystenta prokuratora generalnego Yaakov Roth odpowiedział: „W ramach tych teorii myślę, że to prawda”, argumentując, że Kongres mógłby uchwalić ustawę zezwalającą lub blokującą konkretne działanie. Thad Heuer, reprezentujący trust historyczny, odpowiedział, że zgodnie z Marbury v. Madison „to zdecydowanie jest domeną sądownictwa, aby orzekać, co jest prawem”, dodając: „Stanowisko rządu najwyraźniej jest takie, że nawet bezprawne działanie tego typu nigdy nie mogłoby zostać zatrzymane przez sąd. To całkowicie błędne”.
Trump powiedział również dziennikarzom, że jego zespół przygląda się firmom AI dającym amerykańskiej opinii publicznej udziały w ich spółkach, po tym jak wysocy urzędnicy USA przeprowadzili wstępne rozmowy na temat zakupu udziałów przez rząd. „Jest w tym coś bardzo interesującego, gdzie staje się to niemal partnerstwem z amerykańską opinią publiczną” – powiedział. „Przyjrzymy się temu”. Dodał, że spotka się z dyrektorami firm AI w Białym Domu „prawdopodobnie w przyszłym tygodniu” – konkretnie „wszystkimi dużymi”.
Na temat Centrum Kennedy’ego – z którego sędzia nakazał usunięcie jego nazwiska – Trump stwierdził, że „wielu ludzi” ma...