Prezydent Donald Trump w piątek zwoła do Departamentu Stanu dyrektorów wykonawczych niektórych z największych światowych firm wydobywczych, gdy jego administracja nasila wysiłki na rzecz zabezpieczenia krajowych i sojuszniczych dostaw minerałów krytycznych. Biały Dom potrzebuje minerałów krytycznych do uzupełnienia zapasów broni uszczuplonych podczas konfliktu z Iranem oraz zmniejszenia zależności USA od chińskich łańcuchów dostaw, podaje Reuters. Siły amerykańskie zużyły duże ilości precyzyjnie naprowadzanych pocisków i przechwytujących pocisków przeciwlotniczych podczas pięciomiesięcznej wojny z Iranem. Urzędnicy obrony i prawodawcy ostrzegali, że uzupełnienie niektórych zapasów może zająć lata, biorąc pod uwagę istniejące ograniczenia produkcyjne, nawet gdy administracja Trumpa kwestionuje doniesienia o znaczących niedoborach.

Tymczasem, w ruchu, który nie ma absolutnie nic wspólnego z minerałami, republikańska senator Lisa Murkowski z Alaski powiedziała w piątek, że sprzeciwi się nominacji Trumpa na prokuratora generalnego, Toddowi Blanche'owi. „Miałam wiele konstruktywnych spotkań z panem Blanche i sprawia wrażenie przyzwoitego i kompetentnego” – napisała Murkowski w poście na X. „Ostatecznie jednak sprzeciwię się jego nominacji” – powiedziała. To następuje po tym, jak republikańska senator Susan Collins powiedziała we wtorek, że zagłosuje przeciwko niemu, pozostawiając byłemu osobistemu prawnikowi Trumpa niewielki margines błędu. Przy republikańskim senatorze Mitchu McConnellsie nieobecnym na czas nieokreślony, Blanche może sobie pozwolić tylko na jedno kolejne odejście od republikanów, w osobie Murkowski. Blanche, obecnie pełniący obowiązki prokuratora generalnego, przekonał republikańskich opornych Johna Cornyna i Thoma Tillisa do poparcia go, zobowiązując się na piśmie, że fundusz Trumpa o wartości 1,8 mld dolarów na „anty-uzbrojenie” jest martwy, a związana z tym umowa o immunitecie podatkowym dotyczy wyłącznie wcześniejszych zeznań podatkowych. Oba wynikały z ugody w pozwie Trumpa przeciwko IRS o wartości 10 miliardów dolarów. Pozostają pytania, czy fundusz mógłby zostać później wskrzeszony i dlaczego prezydent miałby otrzymać od własnej administracji umowę, która mogłaby osobiście zaoszczędzić mu miliony dolarów.

Donald Trump podjął drugą próbę ograniczenia konstytucyjnej gwarancji obywatelstwa z tytułu urodzenia, zaledwie kilka tygodni po tym, jak Sąd Najwyższy USA odrzucił jego początkową, bardziej radykalną próbę odmowy automatycznego obywatelstwa dzieciom urodzonym przez nieudokumentowanych imigrantów i tymczasowych zagranicznych rezydentów. Trump w czwartek podpisał dwa rozporządzenia wykonawcze, które mają na celu rozszerzenie kategorii dzieci niekwalifikujących się do automatycznego obywatelstwa USA oraz zakaz tzw. „turystyki urodzeniowej”. Oczekuje się, że dyrektywy spotkają się z wyzwaniami prawnymi. Trump od dawna dąży do demontażu obywatelstwa z tytułu urodzenia i uczynił z tego centralny punkt swojej drugiej kadencji w zakresie zaostrzenia polityki imigracyjnej. Jak dotąd nie odniósł sukcesu. W czwartek prezydent zaatakował Sąd Najwyższy za to, co nazwał „bardzo niefortunną decyzją Sądu Najwyższego w sprawie obywatelstwa z tytułu urodzenia”. „To było blisko, ale bardzo, bardzo niefortunna decyzja” – powiedział Trump dziennikarzom. „Więc wprowadzamy poprawki, ponieważ to bardzo niesprawiedliwe”. Pierwsze nowe rozporządzenie ma na celu rozszerzenie definicji dzieci, które nie będą mogły otrzymać obywatelstwa z tytułu urodzenia.

Witamy na blogu na żywo o polityce USA. Donald Trump odmawia powiedzenia, czy reprezentant Max Miller z Ohio powinien wycofać swoją kandydaturę do ponownego wyboru po oskarżeniach o przemoc domową wysuniętych przeciwko niemu przez jego byłą żonę. Trump został zapytany o uwikłanego w kłopoty republikańskiego kongresmena podczas odpowiadania na pytania dziennikarzy w Gabinecie Owalnym na czwartkowym wydarzeniu z podpisywaniem. „Cóż, nie zamierzam się w to angażować” – powiedział Trump. Powtórzył swoje wcześniejsze komentarze, nazywając to „bardzo smutną sytuacją”. Miller był starszym doradcą Trumpa podczas pierwszej kadencji prezydenta. Była żona Millera jest córką republikańskiego senatora Bernie Moreno z Ohio, który powiedział, że Miller nie powinien zasiadać w Izbie Reprezentantów. „Jeśli istnieją jakiekolwiek podstawowe standardy charakteru wymagane do sprawowania urzędu, Max Miller ich nie spełnia” – napisał Moreno, sojusznik Trumpa, w niedzielę. „Nie powinien służyć w Izbie Reprezentantów” – dodał.