Kot Lox rozwalony na zielonej sofie, skąpany w ciepłym świetle lampy, za nim oprawiony obraz. Brzmi jak typowa scena z salonu – z tym że Lox jest kotem, a jego salon to przerobiona szafa w nowojorskim mieszkaniu, które dzieli z innym kotem, Lottie.

Ich właściciele, małżeństwo Derek i Sarah, zainspirowali się koncepcją „autostrady” dla kotów domowych autorstwa behawiorysty Jacksona Galaxy. Derek, 33 lata, przerobił wysoką szafę na kapryśną, kocią replikę ludzkiego salonu, dostępną przez drapaki i półki. Cały projekt kosztował 200 dolarów (150 funtów) i uczynił z nich gwiazdy Instagrama. „Wiele osób pyta, skąd mamy drapak” – mówi – albo obrazek gołębia, który jest ulubieńcem fanów. Lox i Lottie „są tam codziennie”.

To nie jest odosobniony przypadek rozpieszczonych zwierząt. Ostatnie badania zlecone przez Dulux wykazały, że 81% właścicieli zwierząt w Wielkiej Brytanii projektuje teraz dedykowane przestrzenie dla swoich futrzastych przyjaciół.

Kiki Rowley, 38 lat, z Gloucestershire, przerobiła swoją „martwą strefę” pod schodami na meksykański kącik dla dwóch chihuahua-krzyżówek Belli i Ruby, z miniaturowymi meblami, wszystko za mniej niż 100 funtów. Choć Bella odeszła, Ruby i nowy pies Dimitri nadal korzystają z tej przestrzeni. „Kiedy ja relaksuję się w salonie, one po prostu idą tam i drzemią” – mówi Rowley.

Lauren Meyer, 39 lat, kosmetolog z Kalifornii, zbudowała „kocią łazienkę” w stylu Prince'a z motywem Purple Rain po wyrwaniu wbudowanego kosza na pranie, aby ukryć kuwetę. „Za każdym razem, gdy rozmawiam z siostrzenicami przez telefon, zawsze pytają: czy możemy zobaczyć kocią łazienkę?” – mówi. Następny w planach: gotycki kącik dla kota w stylu biblioteki nad lodówką.

Architekt Jonty Hallett z Cotswolds mówi, że wbudowana kocia kryjówka, którą zaprojektował, jest „najbardziej polubionym zdjęciem na Instagramie” jego firmy. Tom Howley, prowadzący firmę projektującą kuchnie w Manchesterze, twierdzi, że projektowanie z myślą o zwierzętach przeżywa boom, napędzane przez media społecznościowe. Jego firma często integruje teraz wbudowane stacje karmienia, legowiska i niskie szafki na przysmaki – często grawerując imiona zwierząt na meblach.

Niektórzy influencerzy posunęli się do skrajności. Jasmine Easton, 32 lata, „wiejska mama sześciorga zwierząt” z Surrey, opublikowała film zatytułowany „Wydałam ponad 8000 funtów na moją klatkę dla królika”. Pokazuje dwie szopy dla królików połączone zielonymi tunelami z zewnętrznymi wybiegami, udekorowane w pastelowych kolorach z sercowatymi łóżkami. „Wiem, że to dużo pieniędzy, ale zrobiłabym to jeszcze raz bez wahania” – mówi. „Na to zasługują króliki… to złożone, inteligentne zwierzęta, które zasługują na coś więcej niż tylko klatkę w kącie”. Poświęciła też pokój swoim kotom bengalskim, przyznając, że kwota jest „przesadzona”, ale korzystna dla jej treści.

Katherine Saballos, 37 lat, influencerka zwierzęca z Tampy na Florydzie, poświęciła cały pokój swojemu labradorowi Leii, z pojedynczym łóżkiem i wieszakiem na obroże i szelki. „Dorastałam nie chcąc dzieci i zawsze chciałam psa” – mówi. Leia, z natury niezależna, sama idzie tam na drzemki. Saballos przyznaje, że to może być „ekstra”, ale uważa, że to zabawne. „To fajne!”