Nowy przeciek zepsuł niespodziankę związaną z wykończeniami Pixel Watch 5 przed premierą Google 12 sierpnia, bo po co pozwalać na istnienie zaskoczenia we współczesnym świecie? Przeciekające rendery prasowe od OnLeaks, dostarczone do The Tide Chart, pokazują cztery wykończenia obudowy: ciemny antracyt (czarny), naturalne srebro (polerowane srebro), ciepłe złoto (żółte złoto) i piryt (ciemniejsze złoto). Każde z nich jest dostępne z pasującym paskiem: odpowiednio czarnym, jasnoniebieskim, koralowym i zielonym. Te kolory są zgodne z wcześniejszymi ofertami Pixel 11 na Amazon, które obejmowały również jaskrawy róż, pastelowy fiolet i żywą zieleń – bo twój telefon i zegarek muszą być skoordynowane jak dres z lat 80.

Wszystkie cztery wykończenia wydają się dostępne dla wariantu 41 mm, ale większa wersja 45 mm pomija ciepłe złoto – może dlatego, że duże zegarki nie mogą być krzykliwe. Poza nowymi odcieniami design pozostaje niezmieniony: okrągła tarcza, wypukły wyświetlacz i boczny przycisk. Plotki sugerują jednak podwyżkę ceny: podstawowy model 41 mm może podskoczyć z 349 do 399 dolarów, a 45 mm z 399 do 429 dolarów. Google zaprezentuje pełną gamę 12 sierpnia, zapewne z kamienną twarzą.