Associated Press ogłosiła Amy Acton zwyciężczynią demokratycznych prawyborów na gubernatora Ohio, podczas gdy Vivek Ramaswamy zdobył nominację republikańską. W wyścigu do Senatu NBC News ogłosiło Sherroda Browna zwycięzcą wśród demokratów, choć wciąż czekamy na oficjalne błogosławieństwo AP. Brown, który przegrał reelekcję w 2024, teraz dostaje rewanż z republikańskim urzędującym Jonem Hustedem. Każdy stanowy urząd wykonawczy w Ohio jest do zdobycia z powodu limitów kadencji, bo najwyraźniej limity kadencji to jedyna rzecz, którą politycy szanują.

Tymczasem wyborcy w Indiana również idą do urn, a Donald Trump publikuje na Truth Social, by dopingować swoich popieranych kandydatów i wyśmiewać republikańskich senatorów stanowych, którzy odważyli się sprzeciwić jego naciskom na zmianę okręgów. Grupy zewnętrzne wydały ponad 8 milionów dolarów na ataki na urzędujących, bo nic tak nie mówi „demokracja” jak anonimowa gotówka od super-PAC. W okręgu senackim nr 23 popierana przez Trumpa Paula Copenhaver mierzy się z urzędującym Spencerem Deerym, który ma ogromną przewagę w zbiórce funduszy (500 000 do 15 000 dolarów), ale grupy zewnętrzne wydały ponad 2 miliony dolarów na reklamy dla Copenhaver. W okręgu nr 1 kandydat Trumpa Trevor de Vries zebrał nieco ponad 30 000 dolarów, podczas gdy urzędujący Dan Dernulc ma ponad 200 000. AdImpact informuje o ponad 200 000 dolarów wydatków zewnętrznych na pomoc przeciwnikowi Trumpa.

W Tennessee działacz na rzecz praw człowieka Martin Luther King III wysłał list do przywódców legislatury, wyrażając „poważne zaniepokojenie” planami podziału reprezentacji kongresowej Memphis, dołączając do chóru sprzeciwu wobec nadzwyczajnej sesji zwołanej w celu ponownego wytyczenia map po orzeczeniu Sądu Najwyższego. „Nie cofajcie tego narodu do czasów Jima Crowa” – napisał. Tymczasem protesty przed Kapitolem stanowym w Nashville widziały demonstrantów krzyczących „ręce precz od Memphis”, gdy kontrolowane przez republikanów zgromadzenie rozważa mapę, która może rozwiązać jedyny demokratyczny okręg w stanie.

Na Florydzie Międzynarodowy Port Lotniczy Palm Beach zostanie oficjalnie przemianowany na cześć Donalda Trumpa, po tym jak komisarze hrabstwa zatwierdzili zmianę we wtorek. Nowe logo przedstawia złotego orła trzymającego dwie gałązki oliwne, bo nic tak nie mówi „pokój” jak nazwanie lotniska imieniem człowieka, który nigdy nie przyznaje się do porażki. Eric Trump nazwał to „niesamowitym zaszczytem”, co jest jednym ze sposobów opisania tego.

Sekretarz Stanu Marco Rubio bronił rosnących cen gazu – obecnie średnio 4,50 dolara za galon, najwyżej od czterech lat – mówiąc, że inne kraje cierpią „na maksa”, a USA są „bardzo szczęśliwe”. Rubio dodał: „Mimo że to nie są dobre wieści dla Amerykanów płacących więcej na stacji”, co jest dyplomatycznym odpowiednikiem powiedzenia „przepraszam, twój portfel się pali”.

Prezydent Trump odmówił sprecyzowania, co Iran musiałby zrobić, by naruszyć zawieszenie broni po ostatnich wymianach ognia w Cieśninie Ormuz, mówiąc: „Oni wiedzą, co robić, a raczej czego nie robić”. Sekretarz Obrony Pete Hegseth nalegał, że Projekt Wolność dał USA kontrolę nad cieśniną, mimo że Iran twierdzi odwrotnie, a tysiące statków towarowych pozostaje uwięzionych.

Departament Edukacji USA bada jeden z największych college'ów dla kobiet w kraju pod kątem przyjmowania transpłciowych kobiet, kontynuując administracyjny atak na osoby trans. Biuro Praw Obywatelskich ogłosiło dochodzenie w poniedziałek, twierdząc, że college w Massachusetts może naruszać prawo federalne, pozwalając „biologicznym mężczyznom do intymnych przestrzeni kobiet”.

I wreszcie, komisje Senatu opublikowały tekst pakietu pojednawczego przeznaczającego ponad 70 miliardów dolarów na egzekwowanie imigracji do końca kadencji Trumpa, plus 1 miliard dolarów na modernizację ochrony Secret Service dla projektu sali balowej Białego Domu Trumpa. Bo nic tak nie mówi „konserwatyzm fiskalny” jak miliardowa sala balowa.