W ruchu, który nie zdziwił absolutnie nikogo, kto kiedykolwiek przewijał X, minister kultury Lisa Nandy ogłosiła, że ona i cały jej departament opuszczają platformę Elona Muska. W swoim, jak można przypuszczać, ostatnim poście (chyba że zostanie zbanowana wcześniej), Nandy oświadczyła, że X „nie jest zdrowy dla naszej demokracji ani naszych społeczności i nie chcę go wspierać”. Dodała, że platforma „pierwotnie zaprojektowana do wolności słowa i ekspresji teraz faworyzuje nadużycia i dezinformację kosztem znaczącej debaty” – co jest trochę jak stwierdzenie, że samochód zaprojektowany do jazdy teraz faworyzuje wypadki.

Departament kultury staje się drugim resortem rządowym, który porzuca X, po biurze prokuratora generalnego. Kilku posłów również odeszło wcześniej w tym roku po doniesieniach, że narzędzie AI X, Grok, było używane do generowania seksualnych obrazów, w tym dzieci. Bo nic tak nie mówi „wolność słowa” jak AI, które może zrobić deepfake twojego dziecka.

Nandy mówi, że nadal będzie korzystać z Instagrama, Facebooka i LinkedIn – zapewne dlatego, że te platformy nigdy nie były oskarżane, powiedzmy, o szerzenie dezinformacji lub hostowanie toksycznych treści. Prokurator generalny Lord Hermer, który zakazał swojemu biuru korzystania z X w zeszłym miesiącu, powiedział posłom, że platforma „nieustannie popada w rasizm i mizoginię” i że jego departament „może zrobić lepiej”. Zauważył, że może angażować się w „poważną debatę, szczegółową debatę, pełną szacunku debatę” bez bycia na platformie, która sprawia, że najgorsze dni Twittera wyglądają jak grzeczny klub książki.

Premier Sir Keir Starmer również oskarżył Muska o używanie X do „podżegania do podziałów” w Wielkiej Brytanii po morderstwie studenta Henry’ego Nowaka w zeszłym miesiącu. Gwałtowne protesty wybuchły w Southampton po tym, jak nagranie z kamery policyjnej pokazało policję zakuwającą w kajdanki 18-latka, gdy ten umierał. Jego zabójca, Vickrum Digwa, twierdził, że był ofiarą rasistowskiego ataku. Musk, nigdy nie przepuszczający okazji, by wypowiedzieć się na temat, o którym nic nie wie, skrytykował traktowanie nastolatka przez policję.

X wcześniej oświadczył, że „każdy, kto używa lub nakłania Groka do tworzenia nielegalnych treści, poniesie takie same konsekwencje, jak gdyby sam je zamieścił” – co jest uspokajające, zakładając, że konsekwencje rzeczywiście się zmaterializują.