Wyobraź sobie, że wychodzisz z domu i nigdy nie wiesz, czy osoba obok ciebie w barze – albo po prostu przechodzień – potajemnie cię nagrywa. Brzmi jak odcinek Black Mirror, ale witaj w 2024 roku, gdzie technologia noszona na ciele śledzi twoje kroki, wyświetla powiadomienia i sprawia, że kwestionujesz swoje zdrowie psychiczne. Okulary AI Meta, wprowadzone kilka lat temu, budzą poważne obawy dotyczące prywatności – i słusznie.

Obecne modele mają dość widoczny obiektyw aparatu i diodę LED, która ma ostrzegać, że ktoś jest nagrywany. Ale jak donosi CNN, żadna z kobiet, z którymi rozmawiali, nie widziała tego światła podczas interakcji. Jedna kobieta powiedziała BBC, że mężczyzna nagrał ją, a potem zażądał pieniędzy za usunięcie filmów; inna opisała nagrywanie podczas kontaktów seksualnych bez zgody. To cyfrowe wykorzystywanie seksualne staje się przerażająco normalne, a męscy influencerzy budują ogromne rzesze fanów, publikując niechciane nagrania.

Meta twierdzi, że nad tym pracuje: „Nasze okulary mają diodę LED, która aktywuje się, gdy ktoś nagrywa, więc dla innych jest jasne, że urządzenie rejestruje, i posiadają technologię wykrywania manipulacji, aby uniemożliwić zakrywanie tego światła” – powiedziała firma CNN. Ale twórcy już uczą widzów, jak ominąć zabezpieczenia, a Meta musiała zaktualizować okulary, aby temu zapobiec.

Potem jest aspekt państwa nadzoru. Według analizy Wired, Meta po cichu wbudowała technologię rozpoznawania twarzy – nazwaną „NameTag” – do swojej aplikacji AI. Identyfikuje ona osoby uchwycone przez kamerę okularów i może ostrzec użytkownika, gdy rozpozna kogoś, kodując twarze w dane biometryczne. Wyobraź sobie, co mógłby z tym zrobić stalker lub rząd.

Wchodzi Kylie Jenner, najnowsza celebrytka promująca inteligentne okulary Meta, nawet gdy kobiety na całym świecie skarżą się, że są one używane do nękania ich. Bo nic tak nie mówi „dbamy o twoją prywatność” jak miliarderka-influencerka reklamująca urządzenia inwigilacyjne. Zaklejaj swoją kamerę internetową i wyłączaj Siri, ile chcesz – firmy technologiczne rozciągają swoje macki na każdy aspekt naszego życia, a im bardziej te systemy są normalizowane przez influencerów i celebrytów, tym mniej postrzegamy je jako niepokojące. Dziś to mizoginistyczne filmy na YouTube; jutro – kto wie?