Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie potwierdziła ponad 3000 ataków na system opieki zdrowotnej Ukrainy od czasu rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r., podała agencja ONZ w piątek. Bo najwyraźniej, gdy już masz do czynienia z wojną, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujesz, jest działający szpital.

„W ciągu 1534 dni wojny system opieki zdrowotnej Ukrainy doświadczał powtarzających się ataków” – powiedziało WHO, co może być eufemizmem stulecia. Każdy aspekt systemu był celem – od przychodni podstawowej opieki zdrowotnej po szpitale położnicze, zespoły karetek i magazyny farmaceutyczne. Bo dlaczego nie atakować miejsc, do których ludzie chodzą, żeby nie umrzeć?

Około 80 procent ataków dotknęło przychodnie, szpitale i inne placówki opieki, powodując bezpośrednie ofiary i zakłócając świadczenie usług, jednocześnie uszkadzając krytyczną infrastrukturę. Pozostałe 20 procent było wymierzone w karetki i inne pojazdy medyczne, a prawie jedna trzecia tych incydentów skutkowała ofiarami. Nic tak nie mówi „szanujemy prawo międzynarodowe” jak uczynienie transportu medycznego jednym z najbardziej ryzykownych zawodów w kraju.

„Każdy z tych ataków jest naruszeniem międzynarodowego prawa humanitarnego, a każdy z nich oznacza pacjenta, do którego nie można było dotrzeć, pracownika służby zdrowia w niebezpieczeństwie, społeczność pozostawioną bez opieki” – powiedział dr Hans Kluge, dyrektor regionalny WHO na Europę. „Nie można tego normalizować. Zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym opieka zdrowotna jest chroniona”.

Tymczasem ataki na infrastrukturę zdrowotną Ukrainy znacznie utrudniły personelowi medycznemu świadczenie niezbędnej opieki, zwłaszcza gdy potrzeby rosną. Około 12,7 miliona ludzi w kraju wymaga pomocy humanitarnej, w tym 9,2 miliona potrzebuje wsparcia zdrowotnego. Liczba ofiar cywilnych wzrosła o około 31 procent w porównaniu z 2025 rokiem – co jest dużo, nawet jak na standardy wojenne.

„Od początku tego roku WHO potwierdziło 186 ataków na opiekę zdrowotną, które spowodowały 15 zgonów i co najmniej 81 rannych, a liczby te wciąż rosną” – powiedział dr Jarno Habicht, przedstawiciel agencji na Ukrainie. „W porównaniu z tym samym okresem w 2025 roku liczba zgonów wzrosła prawie czterokrotnie, a liczba obrażeń prawie się podwoiła”. Czyli robi się gorzej, nie lepiej.

Wiktor Laszko, minister zdrowia Ukrainy, podziękował WHO i partnerom za wsparcie i zauważył, że najnowsze szacunki wskazują, iż odbudowa sektora opieki zdrowotnej w ciągu najbliższej dekady będzie kosztować 23,6 miliarda dolarów. „Jednocześnie robimy wszystko, co możliwe, aby pacjenci mieli dostęp do niezbędnej opieki medycznej” – dodał, prawdopodobnie żonglując notatnikiem i defibrylatorem.

WHO podkreśliła potrzebę utrzymania i wzmocnienia ukraińskiego systemu opieki zdrowotnej, zauważając, że w ciągu ostatniego roku wsparła 1,9 miliona ludzi podstawowymi usługami zdrowotnymi, prawie 1000 placówek medycznych lekami i sprzętem oraz ponad 2500 pracowników służby zdrowia poprzez szkolenia. Ponadto ponad 6400 pacjentów otrzymało pomoc w ewakuacji medycznej za granicę w celu specjalistycznego leczenia. Czyli trochę dobrych wieści, ale to jak zaklejanie rany po kuli plastrem.

Tymczasem dwie jednostki ONZ – Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Usług Projektowych (UNOPS) – uruchomiły program pomocy drobnym rolnikom w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy w odbudowie gruntów rolnych i wznowieniu działalności rolniczej dotkniętej wojną. Bo kiedy nie jesteś bombardowany, możesz spróbować coś wyhodować.

Partnerzy ogłosili nowy nabór wniosków w Państwowym Rejestrze Rolnym (SAR) dla rolników z czterech społeczności, których ziemia została dotknięta działaniami wojennymi i dodatkowo dotknięta suszą. Kwalifikujący się wnioskodawcy to producenci rolni uprawiający od trzech do 300 hektarów ziemi położonej w bezpiecznej odległości od linii frontu. Wybrani otrzymają pomoc pieniężną i bony na zakup takich przedmiotów jak nasiona odporne na suszę, nawadnianie kroplowe