Liberalni Demokraci, którzy najwyraźniej lubią czytać stare dokumenty rządowe prawie tak samo, jak lubią się nimi oburzać, potwierdzili, że książę Andrzej otrzymał stanowisko wysłannika handlowego bez żadnej kontroli bezpieczeństwa. Wendy Chamberlain, szefowa klubu Liberalnych Demokratów, określiła to odkrycie jako „szokujące i głęboko niepokojące” – co jest dyplomatycznym określeniem na „nie możemy uwierzyć, że nikt nie pomyślał o zadaniu oczywistych pytań”. „Nikt nie powinien być ponad takimi standardami” – dodała, prawdopodobnie patrząc prosto w Pałac.
Tymczasem Andy Burnham ogłosił, że jeśli zostanie premierem, zreformuje system wyborczy, aby polityka była „mniej nastawiona na punktowanie, a bardziej na rozwiązywanie problemów”. To odważna obietnica od człowieka, który spędził sporo czasu na doskonaleniu sztuki politycznego punktowania.
W innych sprawach rządowych, kontrakt Metropolitan Police o wartości 50 milionów funtów z kontrowersyjną firmą analityczną Palantir został zablokowany przez burmistrza Londynu Sadiqa Khana, który powołał się na „wyraźne i poważne naruszenie” zasad zamówień publicznych. To jeden ze sposobów na powiedzenie „nie chcemy, aby firma technologiczna pomagająca szpiegować ludzi miała dostęp do naszych danych”.
Ministerstwo Biznesu i Handlu ogłosiło pakiet wsparcia o wartości 350 milionów funtów dla przemysłu chemicznego i 120 milionów funtów dla ceramiki – bo najwyraźniej talerze i smartfony są teraz uznawane za aktywa strategiczne. Finansowanie ma pomóc firmom pozostać konkurencyjnymi, modernizować infrastrukturę i dekarbonizować, co w języku rządowym oznacza „rzucamy pieniędzmi w problem i mamy nadzieję, że się przyklei”.
Kanclerz Rachel Reeves wystąpiła w Izbie Gmin, ogłaszając szereg środków, w tym tymczasową obniżkę VAT na atrakcje letnie z 20% do 5%, darmowe przejazdy autobusami dla dzieci w sierpniu oraz obniżki ceł na ponad 100 produktów spożywczych. Potwierdziła również zamrożenie akcyzy na paliwo do końca roku, 12-miesięczne wakacje podatkowe dla samochodów ciężarowych oraz wzrost stawki wolnej od podatku za przejechane mile o 10 pensów za milę. Reeves starannie zaznaczyła, że środki nie będą finansowane z wyższego zadłużenia, ale ze zmian w opodatkowaniu firm energetycznych – a konkretnie z zamknięcia luki, która pozwalała niektórym grupom naftowym i gazowym płacić niski lub zerowy podatek dochodowy od osób prawnych od zysków z handlu energią w Wielkiej Brytanii. „Spodziewamy się, że te reformy przyniosą setki milionów funtów rocznie” – powiedziała, co jest odpowiednikiem znalezienia drobnych w poduszkach kanapy w Ministerstwie Skarbu.
Kanclerz cieni Mel Stride odpowiedział, że środki przyniosą „niewielką ulgę” bezrobotnym i borykającym się z problemami firmom. Reeves, wieczna optymistka, zauważyła, że miała dość deszczowych brytyjskich lat, aby wiedzieć, że atrakcje wewnętrzne, takie jak place zabaw, nadal są warte wsparcia. Przewidziała również, że wkrótce zobaczy lidera Liberalnych Demokratów Eda Daveya odwiedzającego jeden z nich, prawdopodobnie zjeżdżającego po basenie z piłeczkami, rozmyślając o polityce VAT.