Kodak Black, raper z Florydy z kartoteką prawną dłuższą niż niektóre jego hity, miał stawić się w czwartek w sądzie w Orlando w związku z zarzutem posiadania narkotyków. Zarzut wynika z listopadowego incydentu, w którym rzekomo oddano strzały w pobliżu budynku edukacyjnego dla dzieci – bo najwyraźniej to właśnie tam szuka się spokojnego popołudnia.
28-latek, urodzony jako Bill Kahan Kapri, zgłosił się w środę do więzienia hrabstwa Orange, jak podają liczne media. To ten sam raper, który w 2019 roku dostał trzy lata więzienia za posiadanie broni, zanim został ułaskawiony przez Donalda Trumpa w jednym z jego ostatnich aktów prezydenckich – prezent, który najwyraźniej nie obejmował dożywotniego zapasu dobrego zachowania.
Nakaz aresztowania maluje scenę prosto z teledysku: policja reagująca na strzały w pobliżu Wioski Bezpieczeństwa Dzieci znalazła tłum otaczający dwa SUV-y, Lamborghini i BMW. Funkcjonariusze wyczuli marihuanę – bo nic tak nie mówi luksus jak Lamborghini pachnące trawką – i podczas przeszukania znaleźli „różową pigułkę” ważącą około 25 mg, która dała pozytywny wynik na obecność MDMA, narkotyku imprezowego znanego jako ecstasy.
Pigułka ta rzekomo znajdowała się w różowej torbie zawierającej dokumenty z nazwiskiem Kapriego oraz 37 000 dolarów w gotówce. Raper początkowo zaprzeczał, że torba należała do niego, według Florida Department of Law Enforcement, a następnie próbował nakłonić funkcjonariuszy, by oddali mu pieniądze, twierdząc, że należą do jego firmy. Firmy, której dokumenty najwyraźniej mieszkają w różowej torbie obok rekreacyjnych farmaceutyków.
Kapriemu grozi teraz jeden zarzut handlu MDMA w ilości poniżej 200 mg, z minimalną karą trzech lat więzienia, maksymalnie 30 lat i grzywną do 50 000 dolarów. Dla porównania, to mniej więcej cena lekko używanego BMW z miejsca zdarzenia.
Brad Cohen, prawnik Kapriego, powiedział TMZ, że aresztowanie miało „słabe podstawy prawne” – opis, który najwyraźniej ma na szybkim wybieraniu. „Czekamy na kolejne owocne rozwiązanie kolejnej sprawy, która nigdy nie powinna była zostać wniesiona” – powiedział Cohen. Według Cohena, Kapri nie był pasażerem żadnego z samochodów, a jego odcisk palca znaleziony w torbie znajdował się na butelce syropu na kaszel na receptę, którego miał pełne prawo dotknąć. Prawnik najwyraźniej nie odniósł się do tego, dlaczego odcisk palca jego klienta znajdował się na torbie zawierającej narkotyki i 37 000 dolarów w gotówce, ale szczegóły, szczegóły.
Prowadząca podcast Loren LaRosa, była dziennikarka TMZ, napisała na X, że Cohen powiedział jej: „Kodak rzekomo nie posiadał żadnych narkotyków, a zarzuty nie utrzymają się”. Jej post nie wspominał o pigułce MDMA, która doprowadziła do zarzutu. The Guardian skontaktował się z Cohenem w celu uzyskania komentarza, ale prawdopodobnie jest zajęty przygotowywaniem kolejnego „owocnego rozwiązania”.