Kobieta została aresztowana po pożarze domu w Wolverhampton w piątek, który pochłonął życie dwóch małych chłopców w wieku jednego i trzech lat – potwierdziła policja West Midlands, nazywając to 'prawdziwie tragicznym incydentem', co w policyjnym żargonie oznacza 'to jest naprawdę, naprawdę złe.'

Służby ratunkowe dotarły na posesję w południowej części miasta około 20:30 w piątek, a strażacy, policja i karetki wjechały na miejsce. Strażakom udało się wydostać dwoje dzieci z płonącego domu szeregowego, ale mimo wysiłków 'zaawansowanego podtrzymywania życia' ze strony zespołów ratownictwa medycznego, oboje zmarli na miejscu.

Dwoje innych dzieci i kobieta byli już na zewnątrz, gdy przybyła pomoc, i najwyraźniej nie wymagali leczenia szpitalnego – małe pocieszenie w ponurej sytuacji.

Kobieta, opisana jako około 30-letnia, została aresztowana pod zarzutem spowodowania lub dopuszczenia do śmierci dwojga dzieci i pozostaje w areszcie. Policja odgrodziła dom, który został poważnie uszkodzony, podczas gdy ustalają, co spowodowało pożar.

Funkcjonariusze kryminalistyki weszli do posesji w sobotę rano w kombinezonach ochronnych, bo nic nie mówi 'traktujemy to poważnie' tak jak ludzie w białych strojach. Sky News poinformowało o osmalonych ścianach i dwóch oknach na parterze poczerniałych od dymu i pozostawionych otwartych, prawdopodobnie po to, by wywietrzyć złe wieści.

Funkcjonariusze prowadzą rozmowy od drzwi do drzwi i przeglądają nagrania z kamer monitoringu z okolicy. Kordon ma pozostać na jakiś czas, na wypadek gdyby ktoś myślał o grillu na miejscu zbrodni.

DCI Kylie Westlake z wydziału ochrony publicznej policji West Midlands powiedziała: 'To prawdziwie tragiczny incydent, a nasze myśli pozostają z tymi, którzy kochali stracone dzieci. Rozumiemy szok i cierpienie, jakie ten straszny incydent spowodował u wielu osób, i pracujemy intensywnie, aby ustalić, co dokładnie się wydarzyło.' Dodała, że chociaż doceniają, by ludzie nie spekulowali, to jednak proszą o zgłaszanie się osób posiadających informacje.

Straż pożarna West Midlands odnotowała, że dotarli na miejsce w ciągu pięciu minut od zgłoszenia, co jest szybko, ale niestety nie wystarczająco szybko. 'Nasze myśli są z bliskimi dzieci i wszystkimi dotkniętymi tym rozdzierającym serce incydentem' – powiedzieli w oświadczeniu, które prawdopodobnie nie musiało być napisane, ale zostało.

Osoby posiadające informacje proszone są o kontakt z policją pod numerem 101 lub przez czat na żywo, podając numer referencyjny 5640 z 24 kwietnia. Albo, wiecie, po prostu nie wzniecajcie pożarów, które zabijają dzieci.