Keegan Bradley wciąż przetwarza emocjonalny odpowiednik czterech puttów z trzech stóp po tym, jak jako kapitan poprowadził Stany Zjednoczone do domowej porażki w Pucharze Rydera we wrześniu, ale już marzy o tym, by znaleźć się w drużynie na 2027 rok jako zawodnik – bo najwyraźniej jedna traumatyczna przygoda to za mało.
Bradley wziął pełną odpowiedzialność, gdy jego drużyna USA po pierwszych dwóch dniach na Bethpage Black miała rekordową stratę 11,5-4,5, zanim nastąpiła dzielna, ale ostatecznie daremna walka. 39-latek, który wygrał PGA Championship w 2011 roku, przyznał, że myśli o Nowym Jorku wciąż go prześladują podczas zwykłych przejażdżek.
„To było trudne po Pucharze Rydera i wciąż jest. Jadę samochodem i nagle wpadają mi do głowy rzeczy, myślę o tym, co zrobiłem lub co chciałbym zrobić inaczej” – powiedział Bradley w Aronimink Golf Club w Filadelfii.
Jim Furyk, który poprowadził USA do druzgocącej porażki na Le Golf National w Paryżu w 2018 roku i był jednym z wicekapitanów Bradleya w zeszłym roku, został mianowany kapitanem na przyszłoroczny pojedynek na Adare Manor w Irlandii. Luke Donald będzie próbował poprowadzić Europę do trzeciego zwycięstwa z rzędu.
Bradley, który prawie dostał się do drużyny na 2025 rok na podstawie zasług, mówi, że chciałby naprawić swoją „brutalną” historię z Pucharem Rydera, dostając się do drużyny Furyka.
„Dużo o tym myślałem. Będzie bardzo trudno, wiem o tym. Będę miał 41 lat, kiedy to nastąpi. Ale jaka to byłaby fajna historia. Jakie to byłoby zabawne?” – dodał. „Jakoś się pogodziłem… Puchar Rydera był dla mnie brutalny na każdy możliwy sposób. Pod każdym względem był brutalny i trudno mi się skupić na czymś takim, bo było tak ciężko.”
Tymczasem trzykrotny mistrz majorów Jordan Spieth przyjeżdża na tegoroczny PGA Championship wciąż goniąc za wielkim szlemem kariery, ostatni major wygrał w 2017 roku na The Open. „Gdybym mógł wygrać jeszcze jeden turniej w życiu, to oczywiście byłby to ten z tego powodu” – powiedział Spieth. „Byłoby niesamowicie, bo to bardzo, bardzo krótka lista w historii.”