Jennifer Finch, wieloletnia basistka grunge'owych ikon lat 90., L7, obecnie przechodzi leczenie raka mózgu. Według komunikatu prasowego zespołu, „nieprzewidziane komplikacje wymagały od Jennifer przejścia wielu operacji, które skutkują ograniczeniami fizycznymi”. Bo nic tak nie mówi „rock and roll” jak strona GoFundMe na pokrycie kosztów leczenia i opieki domowej.

„Jesteśmy zdruzgotani tą wiadomością i otaczamy ją miłością” – powiedziała wokalistka i gitarzystka L7, Donita Sparks, prawdopodobnie nie dotykając własnej sytuacji ubezpieczeniowej. „Jennifer jest rodziną i chcemy, aby poczuła pełną siłę społeczności, która kochała i wspierała ją przez tyle lat”.

L7 powróciło w 2019 roku z albumem „Scatter the Rats”, pierwszym od 1999 roku „Slap-Happy”. Zespół świętował 40-lecie w zeszłym roku specjalnym koncertem w Belasco w Los Angeles. Finch nie dołączy do L7 w pierwszej północnoamerykańskiej części pożegnalnej trasy „Last Hurrah” (zaplanowanej na jesień), ale podobno zachęciła zespół, aby jechał bez niej – bo nic tak nie mówi „pożegnanie” jak zostawienie koleżanki z zespołu walczącej z rakiem.